Skip navigation.
Olga z Gdańska

Olga z Gdańska

Powiększ obraz

Od długiego czasu coś się w mnie buntowało, miałam poczucie, że ludzie niszczą naszą planetę, a ja zwyczajnie na to pozwalam.

Ponad rok temu trafiłam na spotkanie wolontariuszy Greenpeace i szybko zrozumiałam, że tak, to jest chyba miejsce dla mnie. Zbieram podpisy pod petycjami, stoję na stoiskach i rozmawiam z ludźmi na temat akcji przeprowadzanych przez naszą organizację. To wielka satysfakcja otwierać innym oczy na problemy świata ale i wielka radość, że nie jestem bierna i nie przyglądam się wszystkiemu z boku, ale działam. Na tyle, na ile potrafię, zmieniam świat na lepsze.