„Terroryzm atomowy wciąż jest traktowany jako science fiction. Chciałbym, żeby rzeczywiście był problemem fikcyjnym. Ale niestety żyjemy w świecie, który dysponuje bogactwem niebezpiecznych materiałów i w którym ludzie doskonale wiedzą, jak je wykorzystać, a niektórzy terroryści jasno deklarują, że chcą, aby ich ataki przynosiły jak najwięcej ofiar.”
Autorem powyższego cytatu jest Sekretarz Generalny ONZ Kofi Annan. Ma on istotne powody, aby obawiać się zagrożenia terroryzmem atomowym. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej przy ONZ twierdzi, że po 11 września na świecie wzrosło prawdopodobieństwo ataków terrorystycznych na obiekty jądrowe.
Elektrownie atomowe stanowią atrakcyjny cel ataków terrorystycznych i wojskowych ze względu na ich znaczenie w energetyce, zagrożenie związane z uwolnieniem substancji radioaktywnych oraz ich symboliczny charakter.
Atak na obiekt jądrowy może spowodować skażenie o sile kilkakrotnie większej niż to wywołane wybuchem w
Czarnobylu. Zakłady atomowe mogą stać się celem w czasie wojny, jeśli istnieje podejrzenie wykorzystywania ich w celach wojskowych. Mogą one zostać zaatakowane na bardzo wiele sposobów z wody, lądu i powietrza. W świetle dowodów świadczących o tym, że coraz więcej grup terrorystycznych rozważa ataki na obiekty jądrowe, decyzja przemysłu atomowego i rządów niektórych krajów o zwiększeniu liczby reaktorów na świecie świadczy o głupocie i lekkomyślności.
Oto kilka przykładów potwierdzających ryzyko terroryzmu atomowego:- Szczegółowe plany brytyjskich obiektów atomowych, w tym Sizewell, zostały znalezione w samochodzie zatrzymanym w związku z zamachami bombowymi w londyńskim metrze w lipcu 2005 roku,
- Atak terrorystyczny na zbiorniki służące do składowania odpadów radioaktywnych w Sellafield w Wielkiej Brytanii mógłby zabić ok. 2 mln ludzi. Ze względu na rodzaj składowanych tam odpadów, konsekwencje takiego ataku byłyby daleko poważniejsze od tych wywołanych katastrofą w Czarnobylu,
- W latach 2004-2005 w Wielkiej Brytanii zanotowano ponad 40 przypadków zagrożenia bezpieczeństwa w cywilnych obiektach atomowych,
- W 2005 roku złapano trzech terrorystów w pobliżu centrum badań atomowych Lucas Heights niedaleko Sydney, w Australii,
- Nagranie wywiadu transmitowanego przez telewizję Al. Dżazira 10 września 2002 roku zawiera oświadczenie, że Al Kaida początkowo zamierzała uwzględnić obiekt jądrowy w planach swoich zamachów z września 2001 roku,
- Do dnia dzisiejszego przeprowadzono sześć ataków na elektrownie atomowe we Francji, Afryce Południowej, Szwajcarii, Hiszpanii i na Filipinach.
Jedną z bezpośrednich konsekwencji zagrożenia atakami terrorystycznymi jest fakt, że władze państwowe i sam przemysł atomowy starają się ograniczyć powszechny dostęp do informacji na temat działań jądrowych. Ze względów bezpieczeństwa utajnia się coraz więcej informacji i coraz trudniej jest śledzić poczynania przemysłu atomowego.
Ograniczanie dostępu do tego typu informacji w znacznym stopniu zmniejsza możliwość sprzeciwu opinii publicznej wobec stwarzających zagrożenie działań przemysłu atomowego. Jest to niedopuszczalne-zamiast ograniczać wolność obywateli, władze muszą poprawić bezpieczeństwo poprzez zamykanie elektrowni atomowych i inwestowanie w energię odnawialną. Turbina wiatrowa czy kolektor słoneczny, w przeciwieństwie do obiektów atomowych, nie stanowią atrakcyjnych celów dla terrorystów!