Wprowadzanie genetycznie zmodyfikowanych organizmów do ekosystemu jest niebezpiecznym eksperymentem z naturą i ewolucją na skalę światową. Naukowcy zmieniają samo życie. Produkty inżynierii genetycznej to żywe organizmy, które nigdy samoistnie nie pojawiłyby się w przyrodzie. Te wytwory człowieka rozmnażają i krzyżują się z tradycyjnymi odmianami oraz rozprzestrzeniają w nowych środowiskach w nieprzewidywalny i niekontrolowany sposób, zanieczyszczając je na wiele pokoleń. Nadal niewiele wiemy na temat sposobu ich zachowań, wszystkie szkodliwe skutki wysiewu GMO mogą zostać odkryte, gdy będzie już za późno.
Z tego powodu organizmy modyfikowane
genetycznie nie powinny być uwalniane do środowiska naturalnego.
Stwarzaja one niepotrzebne zagrożenie dla ekosystemów, bioróżnorodności
oraz zrównoważonego rolnictwa.
GMO to niebezpieczeństwo zaniku
wielu tradycyjnych odmian upraw, których stały rozwój jest kluczowy w
dziedzinie walki z nowymi szkodnikami, chorobami oraz zmieniającymi się
warunkami klimatycznymi i środowiskowymi. Z tego względu różnorodność
upraw stanowi podstawę bezpieczeństwa żywności na świecie. Jej brak
wiąże się z epidemiami, które wielokrotnie już na masową skalę
dziesiątkowały uprawy tego samego rodzaju na różnych szerokościach
geograficznych.
W latach 70-tych pola kukurydzy w południowych
stanach USA zostały zaatakowane przez chorobę zwaną południową rdzą
liści. Z powodu ujednolicenia odmian uprawnych na terenie tego kraju,
straty wywołane plagą osiągnęły ogromne rozmiary, pochłaniając 15%
zbiorów wartości wówczas około 1 miliarda dolarów.
Według
botanika Jacka Harlana, różnorodność genetyczna stanowi „barierę
chroniącą nas przed katastrofą głodu, której skali nie jesteśmy sobie w
stanie wyobrazić”.
Firmy biotechnologiczne zagrożeniem dla rolników
Jakby
tego było mało, giganci branży agrochemicznej pobierają od rolników
opłaty za przywilej używania wyprodukowanych przez nich nasion. Rolnicy
ze Stanów Zjednoczonych i Ameryki Południowej, gdzie znajduje się
większość upraw GMO, zmuszeni są podpisywać umowy, w myśl których nie
wolno im przechowywać ziaren na następny rok oraz stosować środków
chwasto- i owadobójczych innych firm. Złamanie tych nakazów grozi
podaniem do sądu.
Wraz ze wzrostem świadomości oraz mobilizacją
konsumentów i rolników na całym świecie, zagrożenie związane z GMO może
zostać zażegrane.