Pytania i odpowiedzi

Strona - 31 lipca, 2013

Co mogę zrobić, by wspomóc kampanię?

Podpisz petycję wzywającą ONZ do utworzenia światowego rezerwatu przyrody w Arktyce i przekonaj jak najwięcej osób do zrobienia tego samego.

Wkrótce rządy wielu państw, w tym Polski, będą musiały podjąć decyzję, czy staną po stronie tych, którzy chcą chronić Arktykę, czy po stronie tych, którzy chcą ją poświęcić dla resztek ropy i gazu. Polska jest jednym z niewielu krajów (obok Francji, Niemiec, Holandii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii), który ma status stałego obserwatora przy Radzie Arktycznej, której głównym celem jest współpraca krajów "arktycznych". Głosy jej członków i obserwatorów będą miały kluczowy wpływ na decyzje odnośnie przyszłości tego regionu. Dlatego ważne jest by już teraz jak najwięcej osób przyłączyło się do naszego ruchu na rzecz ochrony Arktyki.

Czym jest Arktyczny Rezerwat Przyrody?

Jest to obszar podlegający ochronie prawnej, niedostępny dla działań przemysłowych i komercyjnych, a jedynie dla badań naukowych. Wprowadzenie tam zakazów odwiertów oraz przemysłowego rybołówstwa pozwoli ochronić ten region przed szykującymi się już do wydobycia tam ropy i gazu koncernami paliwowymi (największe z nich to Shell i Gazprom) i krajami arktycznymi (Rosja, USA, Kanada, Norwegia, Dania, Szwecja, Finlandia, Islandia). W latach 60-tych XX w. podobną ochroną objęto Antarktykę, gdzie wprowadzono zakaz działań przemysłu wydobywczego, co skutecznie powstrzymało dewastację ekologiczną tego regionu.

Jak dojdzie do stworzenia rezerwatu przyrody w Arktyce?

Chcemy, aby powstało całkowicie nowe porozumienie, międzynarodowe lub regionalne, na podstawie którego stworzony zostanie rezerwat uznawany przez wszystkie kraje świata. Kluczem do jego powstania jest silna presja opinii publicznej. Pierwszym krokiem w tym kierunku ma być rezolucja ONZ, która stworzy podstawę do starań o porozumienie w kwestii stworzenia rezerwatu i zakazu prowadzenia odwiertów oraz połowów przemysłowych. W marcu 2014 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą do objęcia Arktyki specjalną ochroną.

Jak doszło do objęcia ochroną Antarktyki?

Traktat Antarktyczny (znany również jako Pakt Antarktyczny) oraz związane z nim umowy regulują polityczno-prawny status Antarktyki. Traktat wszedł w życie w 1961 roku. Obecnie ma 49-ciu sygnatariuszy. Na jego podstawie Antarktyka może być wykorzystywana jedynie do celów pokojowych, aby nigdy nie stała się przyczyną międzynarodowych konfliktów. Zabrania się przeprowadzania prób z bronią atomową, zanieczyszczania tego rejonu świata, a przeprowadzane tam badania naukowe mają być efektem współpracy i dostępne dla wszystkich. Początkowo traktat miał obowiązywać przez 30 lat – do 1991 r., jednak na mocy Protokołu o Ochronie Środowiska Naturalnego (tzw. Protokół Madrycki) jego obowiązywanie przedłużono na kolejne 50 lat. Protokół ten wszedł w życie w 1998.

Dziś mamy jedyną szansę, żeby ochroną objąć także Arktykę.

Ile zasobów ropy znajduje się pod lodem?

Amerykański Instytut Geologiczny ocenia, że w regionie tym znajduje się 13% światowych zasobów ropy – około 90 miliardów baryłek. Ten zapas wystarczyłby tylko na trzy lata biorąc pod uwagę potrzeby współczesnego świata. Jedynym rozwiązaniem problemu kończących się zasobów paliw kopalnych jest inwestowanie w odnawialne źródła energii, co doprowadzi do zmniejszenia zużycia ropy.

Jak prawdopodobny jest wyciek ropy w Arktyce?

Ekstremalne zimno, góry lodowe, słaba widoczność, silne sztormy i znaczne oddalenie od zamieszkałych terenów sprawiają, że prawdopodobieństwo wycieku ropy naftowej jest tam większe niż na innych obszarach. Gdyby to takiego wypadku doszło w Arktyce, byłaby to prawdziwa katastrofa. Jego konsekwencje byłyby dla środowiska o wiele poważniejsze niż w ciepłych morzach, takich jak Zatoka Meksykańska.

Dodatkowo żaden z koncernów paliwowych planujących odwierty na terenach Arktyki nie jest dostatecznie przygotowany do zmierzenia się ze skutkami takiego zdarzenia. Według ekspertów z rosyjskiego centrum Informatica Riska, wyciek na platformie Gazpromu spowodowałby skażenie nawet 3000 km wybrzeża, czyli mniej więcej tyle co odległość z Warszawy do stolicy Iranu - Teheranu.

Jakim gatunkom może zagrozić wyciek ropy?

Wyciek ropy może mieć katastrofalny w skutkach wpływ na lokalną faunę, florę i rybołówstwo. Region ten jest miejscem występowania gatunków niespotykanych nigdzie indziej, takich jak niedźwiedzie polarne, narwale, wieloryby grenlandzkie, lisy, sowy, wiele gatunków ryb oraz ptaki takie jak np. turkany. Morskie ssaki, takie jak foki i lwy morskie mogą wyginąć całkowicie.

Jakie firmy są obecnie na czele wyścigu o zasoby Arktyki?

Są to Shell oraz Gazprom, które już w 2012 roku rozpoczęły działania mające na celu przemysłowe wydobycie ropy w tym regionie.

Shell, będąc obecnie największą firmą na świecie, jednoznacznie podtrzymuje strategię wiercenia na terenie Arktyki, mimo, że 2013 roku musiał czasowo zakończyć działania na Alasce. Stało się to na skutek niechlubnej serii wypadków w latach 2012 – 2013 . Firma ta musiała zmagać się z pożarem na jednym ze statków wiertniczych oraz urwaniem się z cumy i dryfowaniem jednej ze swoich platform. Zlecona przez prezydenta USA kontrola wykazała liczne zaniedbania dotyczące nie tylko bezpieczeństwa ekologicznego, ale i BHP.  Na początku 2014 roku firma ogłosiła czasowe wstrzymanie planów wierceń w Arktyce na kolejny rok.

Gazprom, który jest firmą kontrolowaną przed rząd Federacji Rosyjskiej, zapewnia ok. 20% rosyjskiego budżetu federalnego. W 2012 roku koncern również czasowo zawiesił działania na terenach Arktyki, tłumacząc że nie ma odpowiednich środków do przeprowadzenia operacji w sposób bezpieczny dla pracowników platform. Nie wycofał się jednak ze swoich planów i połączył siły z Shellem. Wspólnie planują eksploatację zasobów rosyjskiej Arktyki. W grudniu 2013 roku Gazprom rozpoczął - jako pierwsza firma na świecie - odwierty ropy w Arktyce na swojej platformie Prirazłomnaja.

Czy istnieje realne zagrożenie konfliktu zbrojnego w Arktyce?

Ostatnio jesteśmy świadkami znaczącego wzrostu obecności wojska w Arktyce. Są to siły przeznaczone do ewentualnej walki, a nie patrolowania. Organizacja pozarządowa ze Stanów Zjednoczonych, Centre for Climate and Energy Soutions (C2ES), przestrzega: "Pomimo, że dążenie do współpracy jest określone jako priorytet, większość arktycznych państw zaczęło przebudowywać i modernizować swój militarny potencjał w regionie. Nowe programy wojskowe zostały ukierunkowane na wartość bojową, która przekracza zwyczajne kompetencje policji"

.