Jeśli obecne trendy związane z wykorzystywaniem paliw kopalnych i sposobami produkcji energii nie ulegną zmianie, do końca wieku średnia globalna temperatura może wzrosnąć nawet o 6°C. Oznaczałoby to kompletną deregulację systemu klimatycznego i nieodwracalne zmiany, takie jak masowe wymieranie gatunków, migracje ludności, zmianę stref klimatycznych, ekspansję chorób, a także upadek naszej współczesnej cywilizacji. 

Mamy wiedzę i technologie, które mogą temu zapobiec. Wykorzystanie potencjału odnawialnych źródeł energii w połączeniu z oszczędzaniem energii i zatrzymaniem wycinki lasów, zapewni nam i naszej planecie bezpieczną przyszłość. Ale mamy na to bardzo mało czasu. Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może jeszcze coś zrobić.

Potrzebujemy Twojego wsparcia.

Problem

Przez tysiące lat zmiany klimatu były procesem naturalnym, powodowanym przez czynniki takie jak zmiany aktywności słońca, cykle astronomiczne czy zmiany zawartości pary wodnej w atmosferze. Klimat ocieplał się bądź oziębiał w sposób cykliczny. Jednak zmiany klimatu nigdy nie zachodziły tak szybko jak obecnie. W ciągu ostatnich 150 lat pojawił się nowy, istotny czynnik, który okazał się mieć najsilniejszy wpływ na tempo i zasięg zmian – działalność człowieka. Jej znaczenie związane jest z emisją gazów cieplarnianych oraz zmniejszaniem zdolności absorpcyjnych planety poprzez karczowanie lasów i zanieczyszczanie oceanów, które odgrywają ważną rolę w pochłanianiu dwutlenku węgla.

Emisjom naturalnym towarzyszy zrównoważone, stabilne pochłanianie dwutlenku węgla. Emisje antropogeniczne, czyli powstałe w wyniku spalania paliw kopalnych, stanowią niezbilansowaną nadwyżkę, która zakłóca naturalną równowagę. Spalając węgiel, ropę czy gaz ludzie wyprodukowali w ciągu zaledwie półtora wieku, tak wiele dwutlenku węgla, że jego zawartość w atmosferze przekroczyła wartość, nienotowaną w ciągu ostatnich 800 tysięcy lat.

Zobacz także: