Zamknij okienko

Około 10% ścieków trafiających do polskich rzek nie jest w żaden sposób oczyszczana.

Rzeki są dla nas źródłem wody, pożywienia i energii. Są też jednym z nielicznych na naszym kontynencie miejsc, gdzie zachowały się cenne, naruszone przez człowieka w najmniejszym stopniu, ekosystemy. Niestety bardzo często rzeki stają się składowiskiem toksycznych chemikaliów, produkowanych przez zakłady przemysłowe i miasta. W ciągu roku na terytorium Polski spada przeciętnie 600 litrów deszczu na metr kwadratowy. W górach wartość ta jest największa i osiąga 1000 litrów deszczu. Uwzględniając wody jakie zużyte zostaną przez rośliny lub wyparują, polskimi rzekami odpływają do Bałtyku 62 kilometry sześcienne wody. Czy to dużo?

Tak i to nawet gdy weźmiemy pod uwagę, że z przyczyn przyrodniczych i ekonomicznych nie możemy zużyć całej tej ilości wody. Jeśli wyobrazimy sobie, że wszystkich ludzi mieszkających na Ziemi układamy obok siebie w pudełku o pojemności jednego km sześciennego, to i tak zostałoby w nim jeszcze dużo miejsca. Patrząc na to z drugiej strony - oznacza to, że na przeciętnego Polaka przypada 1600 metrów sześciennych wody. Średnia europejska jest trzykrotnie większa.

Jednak po uwzględnieniu wody którą możemy efektywnie wykorzystać, okazuje się, że dysponujemy trzykrotnie mniejszą ilością wody. W ciągu roku na każdego Polaka przypada nie więcej niż 560 metrów sześciennych wody. Niestety, w liczbie tej zawierają się  również wody zanieczyszczone.

Polska jest krajem ubogim w wodę. Ze wszystkich państw Starego Kontynentu tylko Czechy charakteryzują się mniejszymi zasobami wody na jednego mieszkańca!

Już teraz, w niektórych regionach naszego kraju, obserwuje się deficyt wody. Jej brak związany jest nie tylko ze skromnymi zasobami, ale brakiem wody odpowiedniej jakości. Zapotrzebowanie na nią- zwłaszcza w rolnictwie - rośnie bardzo szybko, co powoduje, że brak czystej wody stanie się z czasem poważnym wyzwaniem dla naszej gospodarki.

Skutki zanieczyszczenia wody

Problem ścieków można tylko pozornie rozwiązać poprzez zrzucanie ich do rzek. Substancje w nich zawarte, wraz z wodą pitną, trafiają często z powrotem do naszych organizmów. Toksyczne związki produkowane przez nasz przemysł i usuwane do wód, znajdują więc w naszej krwi i narządach.

Szczególnie toksyczne są ścieki przemysłowe, niosące ładunek metali ciężkich, substancje ropopochodne, azotany i fosforany, benzen, fenole, cyjanki, formaldehyd. Efektem ich działania jest degradacja ekosystemów rzecznych i kumulacja toksyn w organizmach roślin i zwierząt.

Skutkiem skażenia wód są także straty finansowe, jakie ponosimy, wydając pieniądze na uzdatnianie wody uprzednio zatrutej przez nas samych.

Konieczne jest wyeliminowanie z wód najgroźniejszych substancji powodujących skażenie wód i żyjących w nich organizmów. Z zasobów rzek korzystamy wszyscy. Zanieczyszczając rzeki, zanieczyszczamy wodę którą pijemy i ciała ryb które zjadamy. Toksyczne substancje trafiające do rzek prędzej czy później wrócą do nas samych!



Niebezpieczne substancje w naszych wodach:

Formaldehyd - stosowany do produkcji żywic, klejów i barwników. W postaci gazowej wywołuje nowotwory płuc. W organizmach żywych niszczy struktury białek i kwasów nukleinowych.

Metale ciężkie, takie jak chrom sześciowartościowy, kadm, rtęć, ołów wykazujące silną skłonność do wiązania się z białkami w organizmach żywych. Powoduje to ich podatność na kumulację i uniemożliwia wydzielanie z organizmu. Rtęć i ołów niszczą mózg i układ nerwowy, ołów gromadzi się w nerkach, uszkadzając je. Związki sześciowartościowego chromu mają działanie rakotwórcze. Kadm hamuje działanie nerek i może wywoływać raka prostaty.

Substancje ropopochodne - cienka warstwa paliwa unosząca się na powierzchni wody skutecznie odcina dopływ tlenu, powodując śmierć organizmów wodnych.

Fenole - silne trucizny niszczące komórki żywe. Powodują uszkodzenia układu nerwowego, trzustki i nerek.


 

Raport o stanie czystości dorzecza Wisły

Raport / Publikacja | 17 lipca, 2008 o 10:38