Zakłady chemiczne Spolana w Neratowicach, Czechy.
Ilość ścieków usuwanych do rzek i jezior maleje z roku na rok.
Obecnie emitujemy do wód około 9,5 miliona metrów sześciennych
ścieków, z czego 7 milionów stanowią wody służące do chłodzenia
urządzeń. Pozostała część, 2,4 miliona metrów sześciennych, to
ścieki komunalne i przemysłowe, wymagające oczyszczenia. 10 % z
nich nie podlega w żaden sposób oczyszczaniu, trafiając
bezpośrednio do naszych rzek i jezior. Liczby te powinny nas
napawać optymizmem - spośród niewielkiej ilości nieoczyszczonych
ścieków większość (82%) stanowią zrzuty komunalne, niosące dużą
ilość substancji organicznych użyźniających wodę. Substancje te
usuwane są częściowo przez organizmy wodne, naturalnie
oczyszczające wodę. Potencjalnie bardziej niebezpieczne,
nieoczyszczone ścieki przemysłowe, zawierające często substancje
toksyczne, stanowią znikomą część wszystkich ścieków.
Dobry stan polskich wód wciąż jednak pozostaje marzeniem. Według
dokonanej w 2003 roku kompleksowej oceny polskich rzek, 35 % z nich
znajdowało się w trzeciej, najniższej klasie czystości, zaś 13 %
nie odpowiadało żadnym normom czystości.
Dodatkowo, pomimo licznych inwestycji w ochronę środowiska,
polski przemysł stale oddziałuje znacząco na jakość wód. Za coraz
lepszymi statystykami rzadko idzie w parze rzeczywista poprawa.
Certyfikaty ekologiczne, systemy zarządzania środowiskiem i
pozwolenia zintegrowane firm przynoszą jedynie powierzchowną
poprawę warunków środowiska wokół nich. W dalszym ciągu preferowane
są rozwiązania tzw. "końca rury", polegające na budowaniu coraz
nowocześniejszych systemów oczyszczania ścieków i powietrza.
Brakuje natomiast rzeczywistych działań zmierzających do trwałego
wyeliminowania toksycznych substancji z naszego środowiska, poprzez
innowacje i zmiany sposobu produkcji.