Zamknij okienko

Minister Tchórzewski przyznał, że budowa Ostrołęki nie ma uzasadnienia

Informacja prasowa - 4 grudnia, 2018
Komentarz Pawła Szypulskiego, Greenpeace Polska

Dziś na szczycie klimatycznym COP24 w Katowicach, minister energii Krzysztof Tchórzewski przyznał, że budowa elektrowni Ostrołęka C nie ma uzasadnienia ekonomicznego i jest szkodliwa dla środowiska. Z opublikowanego na początku października raportu Międzyrządowego Zespołu ds Zmian Klimatu wynika, jasno, że aby zatrzymać katastrofę klimatyczną na świecie nie może powstać już żadna nowa elektrownia węglowa, a kraje rozwinięte takie jak Polska powinny odejść od węgla do 2030 roku. Zaledwie tydzień po premierze raportu Krzysztof Tchórzewski symbolicznie wbił łopatę pod budowę elektrowni w Ostrołęce. 

Z wypowiedzi Krzysztofa Tchórzewskiego wynika, że jest w pełni świadomy tego co od dawna mówią organizacje ekologiczne - budowa elektrowni w Ostrołęce jest działaniem szkodliwym dla ludzi i klimatu, nie ma też sensu z perspektywy ekonomicznej. W tej sytuacji pozostaje zapytać jaka może być przyczyna, dla której minister Tchórzewski tak obstaje przy kontynuowaniu tego projektu? Jedynej odpowiedzi zdaje się dostarczać to, że Ostrołęka znajduje się w jego okręgu wyborczym.

Budowa elektrowni Ostrołęka jest działaniem szkodliwym dla klimatu i ludzi Dziwnym trafem nowa elektrownia powstaje w okręgu, w którym szefem lokalnych struktur partii rządzącej jest właśnie Krzysztof Tchórzewski.

 

Nagranie wypowiedzi ministra dostępne jest tutaj.

Transkrypcja wypowiedzi ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, 04.12.2018, COP24 - Pawilon Polski

Ostrołęka, ona jest związana z naszym, z terminami związanymi ze zobowiązaniami synchronizacji Litwy, Łotwy i Estonii w Unii Europejskiej. I tutaj zabezpieczamy jeden gigawat, stąd to, że ta elektrownia była przygotowana, ma za sobą 4 lata przygotowań powoduje, że szybciej będzie mogła być uruchomiona. A cel który został postawiony synchronizacji Litwy, Łotwy i Estonii to 2025 rok. Musimy jeszcze zbudować kabel morski przez który będziemy musieli rezerwę, Polskę zabezpieczyć jeszcze jeden gigawat. Są pewne cele które nie koniecznie z punktu widzenia naszego interesu i ekologicznego i gospodarczego byłyby dla nas najważniejsze tylko nie koniecznie na tym zyskujemy, ale to jest pewna solidarność europejska. Bez nas, bez Finlandii, bez Szwecji kraje bałtyckie nie mogłyby się zsynchronizować z Unią Europejską.