Zamknij okienko

Wielki biznes zazielenia się. Czy polska gospodarka zdąży na ten pociąg?

Komentarz Marka Józefiaka

Informacja prasowa - 19 czerwca, 2018
Samsung ogłosił, że do 2020 roku przejdzie w 100 procentach na zieloną energię. To część szerszego trendu – największe globalne korporacje jedna po drugiej odchodzą od paliw kopalnych. Jest również polski wątek tej historii - Samsung ma u nas swoją fabrykę oraz nowy inkubator dla start-upów. Jeszcze rok temu premier Morawiecki cieszył się z faktu, że Samsung chce budować przyszłość technologiczną Polski. Czy nasza energetyka nadąży za trendami w światowej gospodarce? - zastanawia się Marek Józefiak z Greenpeace Polska.

Po miesiącach kampanii prowadzonej przez Greenpeace, kilka dni temu Samsung ogłosił zmianę swojej strategii, w tym przejście na odnawialne źródła energii (OZE) we wszystkich swoich fabrykach. Dotychczas tylko 1 proc. energii używanej przez technologicznego giganta pochodziła z OZE. Decyzja Samsunga spowoduje realne zmiany, wspomagając transformację energetyczną świata. Koreański koncern zużywa bowiem więcej prądu niż cała Republika Dominikany, którą zamieszkuje ponad 10 milionów ludzi.

Ta historia będzie miała również wpływ na naszą, polską rzeczywistość. Samsung ma swoją fabrykę w podpoznańskich Wronkach. W ubiegłym roku firma otworzyła również inkubator dla start-upów w Rzeszowie. Premier Mateusz Morawiecki mówił w trakcie otwarcia tej inwestycji: Bardzo się cieszę, że firma Samsung nie jest w Polsce tylko po to, żeby dystrybuować swoje produkty, ale też, żeby we współpracy z naukowcami, z uczelnią, ze start-upami, żeby budować przyszłość technologii, swojej własnej firmy oczywiście, ale też przyszłość technologiczną tego kraju. Stawiamy przede wszystkim na innowacyjność.

Czy poza sferą politycznych deklaracji jesteśmy gotowi na innowacyjne zmiany, które wprowadza Samsung i inne globalne marki?

Globalny eko-trend

Samsung dołącza do długiej listy wielkich firm, które zmieniają się, by chronić klimat. Apple chce osiągnąć 100 proc. energii z odnawialnych źródeł w 2020 roku, Carlsberg w 2022, a eBay w 2025. W tym roku swój cel 100 proc. z OZE osiągnął już Google. Trend jest wyraźny: nowoczesny biznes staje się odpowiedzialny i stara się stawić czoła kryzysowi klimatycznemu. Dlatego rozwój innowacyjnych firm coraz bardziej będzie powiązany z rozwojem zielonej energii. Ikea i Apple budują wręcz własne eko-elektrownie. Tymczasem polska energetyka idzie w poprzek tych trendów.

Na zastoju w OZE tracimy wszyscy

Przez decyzje polityczne rozwój zielonej energii w ostatnich latach stanął u nas w miejscu. Jest tak źle, że zagrożone jest spełnienie naszych unijnych zobowiązań na 2020 rok. Kilka dni temu ogłoszono nowe cele dla Unii Europejskiej na rok 2030 i eksperci z branży stwierdzili, że już dziś nasz polski wkład stoi pod znakiem zapytania. Bo inwestycje w tym sektorze wymagają czasu. A nieprzewidywalna i ciągle zmieniana polityka energetyczna nie daje pod nie dobrego gruntu. Co więcej, nasze państwowe firmy energetyczne inwestują nadal miliardy w nowe elektrownie węglowe. W ubiegłym roku największa spółka  energetyczna w Polsce, PGE, wydała na odnawialne źródła energii tylko 1 proc. swoich nakładów inwestycyjnych. Inna państwowa spółka, Energa, zerwała umowy z farmami wiatrowymi, co zakończyło się już kilkoma przegranymi przez Energę sprawami sądowymi.

Zapyta ktoś: co ma piernik do wiatraka, jaki wpływ mają zawirowania w energetyce na inne sektory gospodarki? Okazuje się, że niemały. Kilka miesięcy temu media biznesowe rozpisywały się o tym, że Grupa BMW zrezygnowała z inwestycji w polski sektor elektromobilności. Nieoficjalnie mówiło się, że powodem decyzji były straty, których koncern doznał inwestując w polskie wiatraki. - To kwestia zaufania. Jeśli wiążące przepisy prawa w jakiejś branży są nagle drastycznie zmieniane, zastanawiasz się, czy za chwilę tak się nie stanie w twojej branży – tłumaczyła „Dziennikowi Gazecie Prawnej” osoba z otoczenia niemieckiej firmy.

Brak zdecydowanego zwrotu ku zielonej energii spowoduje, że takich zmarnowanych okazji będzie więcej. Można jednak temu zapobiec. Na odblokowanie rozwoju czeka np. energetyka wiatrowa i to zarówno ta na lądzie, jak i ta na morzu. Bądźmy tym razem mądrzy przed szkodą.