Informacja prasowa - 2009-07-20
Na konferencji prasowej zorganizowanej dzisiaj na wodach Zatoki Gdańskiej, Greenpeace wraz z naukowcami zajmującymi się ekologią morza, w obecności przedstawicieli Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Urzędu Morskiego w Gdyni przedstawił propozycję utworzenia pierwszego w Polsce rezerwatu morskiego.
Podmorski krajobraz proponowanego rezerwatu przyrody przy Kępie Redłowskiej...
Podmorski krajobraz proponowanego rezerwatu przyrody przy Kępie Redłowskiej...
Miałby on powstać na obszarze podwodnego głazowiska u stóp
istniejącego już od lat trzydziestych XX w. lądowego rezerwatu
przyrody "Kępa Redłowska" niedaleko Gdyni.
"Jest to jeden z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Zatoki
Gdańskiej, na którym wciąż żyje wiele rzadkich i zagrożonych
gatunków fauny i flory. Miejsce to jest na tyle nienaruszone przez
człowieka, że stanowi też doskonały punkt odniesienia dla badań nad
biologią morza", powiedział Prof. Jan Marcin Węsławski - kierownik
Zakładu Ekologii Morza w Instytucie Oceanologii Polskiej Akademii
Nauk w Sopocie, jeden z gości konferencji.
Około 33% lądowego obszaru naszego kraju jest objęta różnymi
formami ochrony. Sytuacja ma się zupełnie inaczej na obszarach
morskich. Do dnia dzisiejszego nie powstał tam żaden rezerwat
przyrody. Istnieją parki narodowe i krajobrazowe zawierające w
swoich obszarach części morskie. Nie jest to jednak wystarczająca
ochrona, by zapobiec destrukcyjnej działalności człowieka.
Według ustawy o ochronie przyrody organem odpowiedzialnym za
tworzenie rezerwatów jest Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
Rezerwat przyrody na obszarze morskim powinien natomiast zostać
utworzony dodatkowo we współpracy z Urzędem Morskim.
"Niestety statut RDOŚ ogranicza naszą działalność do granicy
województwa, a ono kończy się na linii brzegowej. Uważamy, że ten
morski obszar u podnóża Kępy Redłowskiej jest niezwykle cennym ale
nad formą jego ochrony należy się jeszcze zastanowić", powiedziała
na konferencji Joanna Jarosik, wicedyrektor Regionalnej Dyrekcji
Ochrony Środowiska w Gdańsku.
"Greenpeace uważa, że właściwą ochronę obszarów morskich, w tym
podmorskiego głazowiska u podnóża Kępy Redłowskiej, mogą zapewnić
jedynie rezerwaty przyrody na terenach morskich, wolne od
destrukcyjnej działalności człowieka. Jak najszybciej powinny
zostać podjęte działania zmierzające do jasnego ustalenia organów
władnych je utworzyć" - komentuje Magdalena Figura, koordynatorka
kampanii morskiej w polskim Greenpeace.