Informacja prasowa - 2009-06-22
Greenpeace wręczył dziś rano premierowi Donaldowi Tuskowi "Biała księgę GMO". Jest to zbiór dokumentów stworzonych przez kraje unijne, które wprowadziły zakaz upraw GMO na swoim terenie. Księga zawiera także kilkadziesiąt badań naukowych udowadniających ryzyko dla ludzi i środowiska, jakie niesie ze sobą wprowadzenie na polskie pola upraw roślin transgenicznych.
Dokument ten ma na celu ułatwić polskiemu rządowi wprowadzenie w
Polsce całkowitego zakazu upraw i obrotu genetycznie zmodyfikowaną
kukurydzą MON 810 firmy Monsanto, jedyną odmianą dopuszczoną do
wysiewu w Unii Europejskiej.
"Oczekujemy od polskiego rządu, że wzorem innych krajów Unii,
podejmie odpowiedzialną decyzję wprowadzając zakaz upraw
transgenicznej kukurydzy w naszym kraju. Tylko w ten sposób możliwe
jest uchronienie naszego kraju przed skażeniem GMO. 'Biała Księga',
którą dostarczyliśmy dziś Premierowi zawiera wszelkie niezbędne
informacje, potrzebne do wprowadzenia takiego zakazu." , mówi
Łukasz Supergan, Koordynator Kampanii przeciw GMO w Polskim
Greenpeace.
Projekt nowej ustawy O GMO, nad którą pracuje obecnie rząd
powinien dopasować polskie przepisy do prawa unijnego gdyż w tej
chwili na naszym rynku panuje swoista samowolka. Istniejące
przepisy zabraniają handlu ziarnem GMO ale nic nie mówią o
wysiewie. Polscy rolnicy wykorzystują tę lukę i zachęcani przez
firmy biotechnologiczne, zaopatrują się w nasiona GMO za granicą a
wysiewają je na swoich polach. Efekt jest taki, że nikt nie
kontroluje gdzie i ile GMO przedostaje się środowiska. Obecne
szacunki wskazują, że już 3000 ha polskich pól obsianych jest
kukurydzą MON 810.
Zdaniem Greenpeace nowa ustawa o GMO nie rozwiąże problemu gdyż
w myśl regulacji unijnych nie może zabronić uprawy MON 810. Dlatego
ekolodzy domagają się osobnego zakazu uprawy tej kukurydzy.
Powołują się przy tym na przykłady takich krajów jak Francja,
Niemcy, Austria, Węgry, Luksemburg, Grecja, które zabroniły jej
uprawy na swoich terytoriach.
"Te kraje zrozumiały, że raz wysiane rośliny transgeniczne
rozprzestrzeniają się same i są praktycznie nieusuwalne ze
środowiska naturalnego. Fakt ten skazuje rolników, którzy chcą
uprawiać tradycyjne rośliny, a których pola zostaną skażone, na
płacenie kosztownych odszkodowań firmom, posiadającym patenty na
ziarna. W tym wypadku firmie Monsanto. W USA tak się dzieje już od
lat i doprowadziło do bankructwa wiele małych gospodarstw rolnych",
dodaje Supergan.
Pobierz: