11 aktywistów Greenpeace weszło na komin elektrowni Pątnów, należącej do ZE PAK (Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA, aby wezwać polski rząd do zmiany polityki energetycznej opartej na węglu na rzecz odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej i zaprzestał blokowania unijnego pakietu klimatycznego.
11 aktywistów Greenpeace weszło na komin elektrowni Pątnów, należącej do ZE PAK (Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA, aby wezwać polski rząd do zmiany polityki energetycznej opartej na węglu na rzecz odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej i zaprzestał blokowania unijnego pakietu klimatycznego.
11 aktywistów Greenpeace weszło na komin elektrowni Pątnów, należącej do ZE PAK (Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA, aby wezwać polski rząd do zmiany polityki energetycznej opartej na węglu na rzecz odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej i zaprzestał blokowania unijnego pakietu klimatycznego.
11 aktywistów Greenpeace weszło na komin elektrowni Pątnów, należącej do ZE PAK (Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA, aby wezwać polski rząd do zmiany polityki energetycznej opartej na węglu na rzecz odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej i zaprzestał blokowania unijnego pakietu klimatycznego.
11 aktywistów Greenpeace weszło na komin elektrowni Pątnów, należącej do ZE PAK (Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA, aby wezwać polski rząd do zmiany polityki energetycznej opartej na węglu na rzecz odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej i zaprzestał blokowania unijnego pakietu klimatycznego.
11 aktywistów Greenpeace weszło na komin elektrowni Pątnów, należącej do ZE PAK (Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA, aby wezwać polski rząd do zmiany polityki energetycznej opartej na węglu na rzecz odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej i zaprzestał blokowania unijnego pakietu klimatycznego.
Elektrownia Pątnów jest zasilana węglem brunatnym wydobywanym w
pobliskiej kopalni Konin i emituje rocznie ok. 10 mln ton CO2, tj.
więcej niż cała Łotwa. Dla utrzymania działalności elektrowni
kopalnia planuje otworzyć nową odkrywkę - Tomisławice, która będzie
miała katastrofalne skutki dla klimatu i lokalnego środowiska.
"Naszą akcję kierujemy do polskiego rządu, od którego domagamy
się aby objął prawdziwe przywództwo w walce z globalnym
ociepleniem. Oznacza to, że musi natychmiast przestać blokować
unijny pakiet klimatyczny. Jednocześnie w powstającym właśnie
dokumencie "Polityka energetyczna Polski do 2030 roku" musi
zawrzeć konkretny plan odchodzenia od węgla na rzecz odnawialnych
źródeł energii i efektywności energetycznej. Sprzeciwiamy się
budowie nowych kopalni węgla brunatnego i zwiększaniu mocy w
elektrowniach nim zasilanych. To najbardziej destrukcyjne dla
klimatu paliwo kopalne musi przejść do historii", mówi Magdalena
Zowsik, koordynatorka kampanii klimatyczno - energetycznej w
Greenpeace Polska.
Na powstrzymanie niebezpiecznych zmian klimatu zostało coraz
mniej czasu - światowe emisje gazów cieplarnianych muszą przestać
rosnąć do 2015 roku, a następnie spaść o połowę do roku 2050. W
przeciwnym razie grożą nam katastrofalne skutki klimatyczne takie,
jak brak wody dla 3 miliardów ludzi na ziemi, a w Polsce całkowite
zalanie Żuław czy gdańskiej starówki.
Działania Greenpeace w Polsce są częścią ogólnoświatowej
kampanii Greenpeace "Quit Coal", czyli "Odejdźmy od węgla".
Ekolodzy przekonują, że spośród wszystkich paliw, węgiel
najbardziej przyczynia się do zmian klimatu. 1/3 wszystkich emisji
CO2 pochodzi ze spalania tego surowca. Z niego pochodzi również
prawie 2/3 CO2, który trafia do atmosfery podczas wytwarzania
energii elektrycznej. Tymczasem polska energetyka opiera się
praktycznie w całości na węglu, aż 93% energii elektrycznej
wytarzanej w naszym kraju pochodzi z tego źródła.
Wśród aktywistów biorących udział w dzisiejszej akcji jest Will
Rose, jeden z 6 ekologów, którzy w październiku 2007 podczas akcji
Greenpeace w elektrowni Kingsnorth w Wielkiej Brytanii usiłowali
doprowadzić do jej zatrzymania. Akcja była wyrazem sprzeciwu wobec
planów budowy nowych elektrowni węglowych w Wielkiej Brytani. Sąd uniewinnił aktywistów uznając, że ich
działanie podyktowane było wyższą koniecznością. Podkreślił
jednocześnie, że potencjalne straty spowodowane przez ekologów
byłyby o wiele mniejsze niż straty powodowane emisją CO2 przez tę
elektrownię.
W ciągu najbliżyszch tygodni, 16 grudnia, odbędzie się w Polsce
podobny proces - 17 aktywistów, którzy w lipcu 2007 roku wspięli
się na chłodnię kominową elektrowni Bełchatów i namalowali na niej
napis STOP CO2!. Oskarżeni są, podobnie jak aktywiści z elektrowni
Kingsnorth, o zniszczenie mienia.
Działaj teraz!
Podpisz petycję do Premiera!
Wesprzyj nas!
Działamy dzięki wsparciu wielu indywidualnych osób z całego świata! Dołącz do nich!
Działaj teraz!
Podpisz petycję do Premiera!
Wesprzyj nas!
Działamy dzięki wsparciu wielu indywidualnych osób z całego świata! Dołącz do nich!