Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
Projekt ustawy o GMO powstawał przez ponad trzy lata i jego
celem jest dostosowanie polskiego prawa do prawa unijnego. Jednak
mimo długiego czasu powstawania zawiera on szereg luk, które w
konsekwencji mogą doprowadzić do skażenia polskich upraw przez GMO
oraz dopuszczają wysiew transgenicznych roślin w sposób
niepodlegający należytej kontroli.
Główne zastrzeżenia organizacji ekologicznych do projektu ustawy
są następujące:
1. Projekt zakłada, że skażenie GMO może nastąpić z powodu siły
wyższej. Ten zapis powinien zniknąć, ponieważ otwiera praktycznie
nieograniczone możliwości zanieczyszczania środowiska naturalnego
bez żadnych konsekwencji.
2. Ustawa powinna definiować zakres odpowiedzialności za
zanieczyszczenie środowiska naturalnego i pól rolników
nieuprawiających GMO. Kary za zanieczyszczenie powinny m.in.
uwzględniać rzeczywisty koszt usunięcia GMO ze środowiska
naturalnego, czy rekompensatę za utratę rynku zbytu produktów
tradycyjnych.
3. Według ustawy tylko organy rządowe mogą wytoczyć proces
osobie, która zanieczyści środowisko naturalne. Możliwość tę
powinny mieć także osoby prywatne, organizacje pozarządowe i inne
podmioty.
4. Według ustawy tylko rolnik uprawiający tę samą roślinę (np.
kukurydzę) może wnieść sprzeciw wobec upraw GMO. Prawo takie
powinno również przysługiwać rolnikom uprawiającym inne rośliny
oraz organizacjom pozarządowym i innym podmiotom.
5. Strefy wolne od GMO mogą być tworzone przez przynajmniej
dwóch rolników na okres pięciu lat. Możliwość tę powinny mieć także
osoby prywatne, organizacje pozarządowe i inne podmioty.
6. Według ustawy zgłoszenie upraw GMO powinno nastąpić z
trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Okres ten powinien być wydłużony do
sześciu miesięcy.
7. Ustawa powinna precyzować sposób izolowania zbiorów z upraw
GMO od zbiorów z upraw tradycyjnych, a także sposób czyszczenia
silosów.
8. Ustawa przewiduje stosowanie stref ochronnych wokół upraw
genetycznie modyfikowanych mimo istniejących wyników badań, które
pokazują, że strefy takie nie chronią upraw tradycyjnych przed
skażeniem.
Ekolodzy zamierzają namawiać parlamentarzystów odpowiedzialnych
za uchwalenie ustawy do uwzględnienia powyższych zastrzeżeń w toku
prac nad nowym prawem dotyczącym GMO. Równocześnie przypominają,
że sama ustawa, mimo, iż reguluje status tych upraw, nie
zapobiegnie całkowicie ich wprowadzaniu na polskie pola.
"Zapisy ustawy nie są wystarczające, aby zatrzymać ekspansję GMO
na teren naszego kraju. Dlatego polski rząd, wzorem sześciu krajów
europejskich, powinien wprowadzić rozporządzenie o zakazie ich
wysiewu w naszym kraju. Zakaz taki dotyczyłby jedynej odmiany
dopuszczonej do wysiewu na terenie Unii - genetycznie modyfikowanej
kukurydzy MON 810" - mówi Łukasz Supergan, koordynator kampanii
Greenpeace.