Akcja Greenpeace zbiegła się w czasie z rozpoczynającym się
jutro spotkaniem Rady Europejskiej, na którym Premier Tusk oraz
szefowie państw i rządów UE zadecydują o stanowisku Unii na
grudniowy Szczyt Klimatyczny. Greenpeace domaga się, aby Premier
Tusk wykazał solidarność w ratowaniu klimatu, czyli zadbał o
przyjęcie przez Unię Europejską ambitnego stanowiska w sprawie
przyszłego porozumienia klimatycznego oraz podjął działania na
rzecz uniezależnienia polskiej gospodarki od węgla. Organizacja
zapowiada, że będzie kontynuować blokadę do końca trwania obrad
Rady Europejskiej.
"To skandal, że zdominowana przez węgiel polska energetyka jest
dodatkowo zasilana rosyjskim węglem. Spalanie węgla jest główną
przyczyną zmian klimatu, z powodu których już dziś ginie 300 tys.
ludzi na naszej planecie[1]. Polska musi stopniowo odchodzić od
węgla i wspierać tych, którzy już dziś cierpią z powodu skutków
zmian klimatu" - mówi Magdalena Zowsik, koordynatorka kampanii
Greenpeace Klimat i Energia. "Polskie emisje CO2 są równe łącznym
emisjom 36 najuboższych krajów świata" - zauważa Magdalena Zowsik,
koordynatorka kampanii Greenpeace Klimat i Energia.
Podczas rozpoczynającego się jutro spotkania szefów rządów i
państw Unii Europejskiej zapadną kluczowe decyzje dotyczące
stanowiska Unii na grudniowy Szczyt Klimatyczny, który odbędzie się
w Kopenhadze. Greenpeace domaga się, aby kraje UE zadeklarowały
redukcję emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 40% do roku
2020, oraz zobowiązały się do zapewnienia finansowania przyszłego
porozumienia w wysokości 110 mld € rocznie do 2020 roku, z czego
wkład Unii będzie musi wynosić 35 mld €.
"Apelujemy do Premiera aby wsparł umieszczenie w konkluzjach
Rady konkretnej kwoty, którą Unia jest gotowa przeznaczyć na
wsparcie działań na rzecz ochrony klimatu. Kluczem do zwycięstwa w
walce ze zmianami klimatu jest międzynarodowa solidarność
klimatyczna bogatych państw z krajami rozwijającymi się" - dodaje
Magdalena Zowsik.
Przez bazę przeładunkową w Małaszewiczach już w pierwszej
połowie bieżącego roku trafiło do Polski ok. miliona ton węgla z
Rosji. Emisje gazów cieplarnianych powstałych w wyniku spalania
węgla to główna przyczyna postępujących zmian klimatu, które
stanowią największy problem z jakim ludzkość musi się obecnie
zmierzyć.
"Uzależnianie rozwoju Polski od węglowej kroplówki jest równie
absurdalne, co importowanie tego surowca z Rosji. Koszty naszych
emisji będą rosły proporcjonalnie do szkód jakie wyrządzają zmiany
klimatu napędzane spalanym węglem. Premier Tusk musi przerwać to
błędne koło poprzez uniezależnienie naszej gospodarki od węgla." -
podkreśla Magdalena Zowsik.