Informacja prasowa - 2008-12-16
Przedstawiciele lokalnej społeczności, która sprzeciwia się planom budowy nowej odkrywki „Tomisławice” w pobliżu jeziora Gopło, złożyli dziś na ręce wójta gminy Wierzbinek wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji środowiskowej stanowiącej podstawę do wydania koncesji KWB Konin rozpoczęcie inwestycji. Wniosek został przygotowany na zlecenie Greenpeace, który od początku zapowiadał, że będzie podejmował czynności prawne zmierzające do zablokowania projektu.
15 listopada 2008 - Kilkaset osób wraz z aktywistami Greenpeace zgromadziło się koło odkrywki węgla brunatnego Jóźwin IIB, aby symbolicznie odzyskać zniszczony przez kopalnię teren oraz wezwać do odstąpienia od budowy nowej odkrywki Tomisławice, która będzie miała zgubny wpływ na klimat, jezioro Gopło i warunki życia ludzi.
15 listopada 2008 - Kilkaset osób wraz z aktywistami Greenpeace zgromadziło się koło odkrywki węgla brunatnego Jóźwin IIB, aby symbolicznie odzyskać zniszczony przez kopalnię teren oraz wezwać do odstąpienia od budowy nowej odkrywki Tomisławice, która będzie miała zgubny wpływ na klimat, jezioro Gopło i warunki życia ludzi.
"Decyzja środowiskowa została zaskarżona, ponieważ zawiera
poważne wady prawne, które powodują jej nieważność z mocy prawa.
Nie wiemy kiedy sprawa zostanie rozstrzygnięta, ale będziemy starać
się przyspieszyć wydanie przez sąd decyzji. Nie mamy czasu do
stracenia, kopalnia zaczęła odwadnianie terenów pod przyszłą
odkrywkę. Z tego powodu już zaczął opadać poziom wody w studniach,
o czym donoszą nam okoliczni mieszkańcy" , powiedziała Julia
Michalak, koordynatorka kampanii klimatyczno-energetycznej
Greenpeace.
Wydanie koncesji dla budowy odkrywki "Tomisławice" od początku
budziło sprzeciw społeczności lokalnych i organizacji
ekologicznych. Jeśli inwestycja zostanie zrealizowana zagrozi
położnemu w jej pobliżu jezioru Gopło, zniszczy unikalny ekosystem
pobliskich terenów Natura 2000, pozbawi pracy rolników i zagrozi
turystyce w regionie. Ponadto spalanie węgla, który byłby
wydobywany w nowej odkrywce oznaczałoby emisje CO2 do atmosfery
wielkości 50 mln ton przez cały okres jej funkcjonowania, co
zdaniem ekologów jest niedopuszczalne w dobie kryzysu
klimatycznego, którego rozwiązanie wymaga redukcji emisji gazów
cieplarnianych.