Ogromnie ważny jest fakt, że jest to Nobel Pokojowy. Greenpeace,
inne organizacje ekologiczne i wielu naukowców od dawna ostrzegają,
że ocieplenie klimatu może spowodować tak katastrofalne skutki (w
postaci powodzi, huraganów, suszy braku wody pitnej, wywołania fali
uchodźców itp.), że będzie to miało wpływ na stabilność gospodarczą
i polityczną świata. Teraz Komitet Noblowski jednoznacznie uznał,
że skutki te mogą nawet zagrażać pokojowi na świecie.
IPCC, który od prawie 20 lat dokumentuje zmiany klimatyczne i
wpływ, jaki wywiera na nie działalność człowieka, w pełni zasługuje
na tę prestiżową nagrodę. Jego raporty przyczyniły się do uzyskania
konsensusu w świecie naukowym i stały się argumentem, skłaniającym
polityków do działania. Również Al Gore ma niepodważalne zasługi w
popularyzowaniu wiedzy na temat zagrożeń związanych z ociepleniem
klimatu. Jego działania zwiększyły świadomość tego problemu wśród
sceptyków, w szczególności w Stanach Zjednoczonych.
Kolosalne znaczenie ma fakt, że decyzja Komitetu Noblowskiego
następuje zaledwie na kilka tygodni przed rozpoczęciem kluczowych
negocjacji międzynarodowych na temat warunków przedłużenia
Protokołu z Kyoto, a konkretnie jego zobowiązań do zmniejszania
emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Greenpeace ma nadzieję,
że decyzja ta zmobilizuje światowych przywódców do podjęcia
rozsądnych decyzji w czasie negocjacji klimatycznych na Bali w
grudniu tego roku i że zakończą się one sukcesem.
W świetle decyzji Komitetu niedopuszczalne jest dalsze
ignorowanie problemu zmian klimatu przez polski rząd. Prowadzona
przez Polskę polityka energetyczna jest zaprzeczeniem wyzwania,
jakim jest zahamowanie globalnego ocieplenia, a zaproponowany nowy
projekt polityki jedynie utrwala złe tendencje - przewiduje jeszcze
większą emisję gazów cieplarnianych.