Wyrok sądu nie jest prawomocny, ministerstwo może się od niego
odwołać.
Postanowienie ministra z 14 lipca 2006 roku zaskarżyły
organizacje ekologiczne (WWF, OTOP i Pracownia na Rzecz Wszystkich
Istot). Jan Szyszko stwierdził w nim, że obwodnica może być
poprowadzona przez dolinę rzeki Rospudy na jeden z dwóch sposobów -
jako tunel lub estakada.
Decyzję, który sposób zostanie wybrany, minister pozostawił
inwestorowi - Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Jednak 3 miesiące wcześniej to samo Ministerstwo Środowiska
wydało postanowienie, że droga może być poprowadzona pod warunkiem,
że przejdzie tunelem pod Rospudą.
Sąd wskazał na tę niekonsekwencję. Wytknął ministrowi również
to, że nie przeanalizował alternatywnych tras obwodnicy.
Według organizacji ekologicznych oba sposoby poprowadzenia drogi
przez dolinę w jej najszerszym miejscu - zarówno tunel, jak i
estakada - będą szkodliwe dla środowiska.
Ekolodzy domagają się, by została ona poprowadzona alternatywną
trasą - przez Chodorki.