Przedstawiciele Greenpeace rozmawiali w Gdańsku z wicewojewodą
pomorskim, Piotrem Karczewskim na temat hałdy w Wiślince i jej
właściciela - Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych
"Fosfory-Ciech". Spotkanie odbyło się z inicjatywy Urzędu
Wojewódzkiego i było odpowiedzią na wcześniejsze działania
Greenpeace.
Dwa tygodnie wcześniej nasza organizacja przedstawiła
raport o szkodliwym oddziaływaniu hałdy i samych zakładów, a
także
list otwarty wzywający dyrekcję "Fosforów" do natychmiastowego
zamknięcia składowiska i przedstawienia planów jego
rekultywacji. Wezwaliśmy Wojewodę Pomorskiego, by dopilnował
wszystkich tych procedur.
W odpowiedzi Piotr Karczewski zaprosił Greenpeace na spotkanie,
na którym przedstawił swoje stanowisko wobec GZNF
"Fosfory-Ciech".
Wicewojewoda stwierdził, że do końca bieżącego roku Zakłady mają
przedstawić projekt zamknięcia i zabezpieczenia hałdy w Wiślince.
Do tego czasu - jak zaznaczył - nie mają prawa
dosypywać fosfogipsu na składowisko. Dopóki projekt nie
zostanie przedstawiony i zatwierdzony przez władze wojewódzkie,
dopóty "Fosfory-Ciech" nie otrzymają pozwolenia na dalsze
dosypywanie fosfogipsu na hałdę.
W tej chwili obowiązuje też zakaz zwożenia fosfogipsu na hałdę
nałożony na "Fosfory" przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony
Środowiska. Od tej decyzji jednak Zakłady odwołały się do
Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Nie wiadomo jak Zakład ustosunkuje się do warunków postawionych
przez wicewojewodę Karczewskiego. Na razie jego dyrekcja nie
odpowiedziała na list wystosowany przez Greenpeace.