Greenpeace wezwał w ten sposób ministra środowiska do
natychmiastowego podjęcia decyzji politycznej, która umożliwi
Polsce ratyfikację Konwencji o Uregulowaniu Wielorybnictwa i tym
samym przystąpienie do Międzynarodowej Komisji Wielorybniczej
(IWC).
Podczas akcji do ekologów wyszedł zarówno minister środowiska,
Maciej Nowicki, jak i wiceminister odpowiedzialny za kwestię
przystąpienia do IWC, Maciej Trzeciak. Minister Nowicki
potwierdził, że jest przychylny żądaniom Greenpeace w tej sprawie i
zgodził się, że Polska powinna jak najszybciej zostać członkiem
Komisji. Natomiast minister Trzeciak zapewnił, że odpowiednie
dokumenty zostaną przedstawione na Radzie Ministrów w ciągu
najbliższych kilku tygodni.
Greenpeace rozumie te słowa jako podstawę, by zakładać, że
Polska stanie się pełnoprawnym członkiem IWC najpóźniej do końca
bieżącego roku.
"Ostatnio do Międzynarodowej Komisji Wielorybniczej przystąpiła
Rumunia - zajęło jej to jedynie około dwóch miesięcy. Nie ma
powodu, by w Polsce trwało to dłużej. Dość już mamy zwodzenia nas w
tej sprawie! Pierwsze obietnice dotyczące przystąpienia do IWC
Polska złożyła w 2003 roku. Od tego czasu minęło 5 lat. Poprzedni
minister środowiska nieraz zapewniał nas, że ta obietnica zostanie
zrealizowana, ale nic w tej sprawie nie robił. Od obecnego ministra
również słyszeliśmy do tej pory jedynie wymówki, że nie ma
odpowiedniej osoby, która mogłaby się tym zająć, brak budżetu na
ten cel, niejasne są procedury ratyfikacji konwencji." - mówi
Katarzyna Guzek, koordynatorka kampanii na rzecz mórz i oceanów w
Greenpeace Polska.
"Cieszymy się, że po dzisiejszej akcji po raz pierwszy minister
Trzeciak przedstawił, w obecności mediów, konkretne ramy czasowe
ratyfikacji Konwencji, która umożliwia ochronę wielorybów. Mamy
nadzieję, że w niedalekiej przyszłości Polska stanie się członkiem
Komisji i głosować będzie przeciwko połowom waleni."- dodaje
Katarzyna Guzek.
Co roku japońska flota wielorybnicza zabija na Oceanie
Południowym prawie tysiąc wielorybów. Dzieje się tak pomimo
obowiązującego od 1986 roku moratorium na komercyjne połowy tych
morskich ssaków. Japończycy polują na nie pod pretekstem badań
naukowych, ale mięso jest sprzedawane. Od lat budzi to sprzeciw
międzynarodowej społeczności. Jedyną instytucją regulującą kwestie
polowań na wieloryby oraz wyznaczającą pewne formy ochrony waleni
jest właśnie Międzynarodowa Komisja Wielorybnicza (IWC), która
skupia obecnie 78 państw. Spośród krajów Unii Europejskiej tylko 6
(Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Malta, Bułgaria) nie należy do
Komisji.
IWC co roku głosuje nad uregulowaniami dotyczącymi polowań na
walenie. To właśnie ona wprowadziła zakaz połowu wielorybów na cele
komercyjne. Jednak Japonia dąży do zniesienia tego moratorium.
Jest ona najsilniejszym państwem wielorybniczym i co roku na różne
sposoby rekrutuje nowe kraje, a później lobbuje ich delegacje by
głosowały za utrzymaniem wielorybnictwa. Z drugiej strony wszystkie
kraje UE, które należą do Komisji (oprócz Danii) zawsze głosują
przeciwko połowom. Obecnie głosy rozłożone są prawie równomiernie,
ale sytuacja może się zmienić.
"Obawiamy się, że liczne małe kraje, które przystąpiły do
Komisji dzięki namowom Japonii będą głosowały za zniesieniem
moratorium na komercyjne połowy wielorybów. Dlatego tak ważne jest,
aby do Komisji dołączyło jak najwięcej krajów wspierających ochronę
tych ssaków. W ostatnim czasie dołączyły już Słowenia, Cypr i
Rumunia. To, że wśród tych krajów nadal brakuje Polski, to wina
opieszałości i ignorancji Ministerstwa Środowiska" - mówi Katarzyna
Guzek.