Aktywiści Greenpeace blokują jedną z największych na świecie kopalni piasków roponośnych

Informacja prasowa - 2009-09-16
W związku z przygotowaniami kanadyjskiego premiera Stephana Harpera do spotkania z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą w Waszyngtonie, 25 aktywistów Greenpeace z Kanady, Stanów Zjednoczonych oraz Francji już ponad dobę blokuje prace wydobywcze Shell Albion Sands – kopalni odkrywkowej w Kanadzie. Na miejscu został rozwieszony olbrzymi transparent „Piaski Roponośne: Zbrodnia na Klimacie”.

Prace wydobywcze Shell Albion Sands – kopalni odkrywkowej w Kanadzie.

Aktywiści Greenpeace blokują prace wydobywcze Shell Albion Sands – kopalni odkrywkowej w Kanadzie.

Prace wydobywcze Shell Albion Sands – kopalni odkrywkowej w Kanadzie.

Aktywiści Greenpeace blokują prace wydobywcze Shell Albion Sands – kopalni odkrywkowej w Kanadzie.

Aktywiści wkroczyli na teren kopalni wczoraj o 8 rano i wdrapali się na trzypiętrowej wysokości platformy oraz potężne koparki. Na terenie kopalni powstała barykada ze sczepionych łańcuchami ciężarówek.

"Jesteśmy dziś w miejscu gdzie dokonywana jest prawdziwa klimatyczna zbrodnia. Blokując prace kopalni odkrywkowej chcemy przekazać Harperowi i Obamie komunikat, że Prawdziwi przywódcy klimatyczni nie akceptują wykorzystania piasków roponośnych." komentuje Mike Hudema - koordynator kampanii klimatycznej i energetycznej Greenpeace, "Wydobycie piasków roponośnych jest przerażającym przykładem tego, jak będzie wyglądała nasza przyszłość jeśli natychmiast nie podejmiemy  działań na rzecz ochrony klimatu" dodaje Hudema.

Wspomniane złoża piasków roponośnych znajdują się na obszarze lasów borealnych Zachodniej Kanady. Prowadzone tam prace wydobywcze są największym tego typu przedsięwzięciem na świecie. Eksploatowane piaski bitumiczne emitują 3-5 razy więcej gazów cieplarnianych niż tradycyjna ropa. Jak wynika z najnowszego raportu Greenpeace, jeśli kontynuowane będzie wydobycie piasków roponośnych na obecnym poziomie, to do roku 2020 do atmosfery zostanie wyemitowane 127-140 milionów ton dwutlenku węgla, to więcej niż wyemituje taki kraj jak np. Dania.

Stany Zjednoczone są największym konsumentem ropy, 60% zużywanego tam paliwa pochodzi właśnie z piasków roponośnych. Wiązanie przyszłości energetycznej Kanady i Stanów Zjednoczonych z tą metodą to dalsze zwiększanie emisji gazów cieplarnianych i odejście od polityki ochrony klimatu.

Kanadyjska akcja jest wymierzona w zarządzających kopalnią, której właścicielem jest Shell, posiadający największe udziały w przemyśle wydobywczym pisaków roponośnych. Inne korporacje, które również prowadzą ogromne inwestycje w rozwój "brudnego" przemysłu energetycznego to: BP, Suncor, Syncrude, ExxonMobil, Total and SatoilHydro.

Grudzień 2009 będzie historycznym momentem dla świata i ostatnią okazją do powstrzymania katastrofalnych zmian klimatycznych. Na zbliżającym się szczycie kopenhaskim, którego organizatorem jest ONZ, światowi liderzy polityczni muszą ostatecznie porozumieć się w sprawie ochrony klimatu. Kontynuacja rozwoju przemysłu wydobywczego i rosnące zapotrzebowanie na paliwo energetyczne, to zaprzepaszczenie dotychczasowych działań podjętych na rzecz przeciwdziałania zmian klimatycznych.