Informacja prasowa - 2009-06-12
Zakończona dziś w Bonn druga sesja negocjacji klimatycznych, które mają doprowadzić do podpisania w Kopenhadze w grudniu tego roku nowego porozumienia o ochronie klimatu, nie przyniosła żadnego przełomu. Zmniejsza to znacząco szanse na to, że nowe porozumienie uda się osiągnąć na tyle szybko i będzie na tyle ambitne, by powstrzymać wzrost globalnej temperatury powyżej 2°C.
12.06.2009 - Aktywiści Greenpeace włączyli syreny alarmowe na zewnątrz budynku, w którym odbywały się negocjacje klimatyczne w Bonn.
12.06.2009 - Aktywiści Greenpeace włączyli syreny alarmowe na zewnątrz budynku, w którym odbywały się negocjacje klimatyczne w Bonn.
"Tylko działając globalnie uda nam się rozwiązać problem zmian
klimatu. Tymczasem kraje wydają się być bardziej zatroskane o
własne budżety, niż o przyszłość naszej planety" - mówi Julia
Michalak, Koordynatorka Kampanii Klimatyczno - Energetycznej
Greenpeace Polska
O powstrzymanie wzrostu globalnej temperatury poniżej 2°C
apeluje już ponad 100 krajów. Aby było to możliwe kraje rozwinięte
muszą jako grupa zobowiązać się do redukcji emisji o 25-40 %, w
przeciwnym razie skutki zmian klimatu będą nieodwracalne. Obecne
cele państw uprzemysłowionych dają razem redukcje w przedziale 8-15
%, czyli trzykrotnie mniejsze niż te, o które apelują naukowcy.
"Kraje takie jak Kanada, Nowa Zelandia czy Rosja muszą jak
najszybciej wyznaczyć ambitne cele redukcyjne. Stany Zjednoczone i
Japonia także powinny wziąć na siebie poważniejsze zobowiązania,
bazujące na doniesieniach naukowych. Nawet cel redukcyjny Unii
Europejskiej-30% jest niewystarczający. Nauki nie da zmienić,
polityczną wolę tak" - dodaje Michalak.
Już za cztery tygodnie przywódcy najbardziej uprzemysłowionych
krajów świata spotkają się we Włoszech na szczycie G8. Greenpeace
wzywa ich by wzięli na siebie rolę liderów w działaniu na rzecz
nowego porozumienia klimatycznego, które zastąpi wygasający w 2012
roku Protokół z Kioto.
"Skutki zmian klimatu już teraz dotykają w największym stopniu
mieszkańców najuboższych krajów świata. Cierpią oni z powodu
politycznej stagnacji i braku konkretnych decyzji. Domagamy się,
aby nowe porozumienie zawierało ambitne cele redukcji gazów
cieplarnianych, zobowiązanie finansowego wsparcia rozwoju czystych
technologii i działań adaptacyjnych w krajach rozwijających się
oraz by doprowadziło do całkowitego zaprzestania wycinki lasów
tropikalnych do 2020 roku[1]." - dodaje Michalak.
Przypisy:
[1] "Postulaty Greenpeace - Kopenhaga 2009" dostępne w formie
PDF tutaj:
http://www.greenpeace.org/raw/content/poland/press-centre/
dokumenty-i-raporty/porozumienie-dla-klimatu-bri.pdf