i ekologicznych upraw, to, co siejesz, nie jest tym, co
zbierasz.
Enric zdecydował się spalić dwie trzecie swoich zbiorów po tym,
jak testy potwierdziły, że są one zanieczyszczone transgenami nawet
w ilości 12,6%. Oznaczało to dla niego poteżną stratę, ale postąpił
zgodnie z sumieniem. "Wiem, że na wielu hektarach w Hiszpanii
uprawia się kukurydzę transgeniczną i nasza produkcja żywności jest
zanieczyszczona, ale czułem, że powinienem interweniować
przynajmniej tam, gdzie mogę. Moje działanie jest także symbolem
publicznego potępienia sytuacji w Katalonii, gdzie jesteśmy
ofiarami GMO" - powiedział.
I nie jest jedyny. Inni rolnicy ekologiczni również zdecydowali
się spalić swoje zbiory zamiast pozwolić na zanieczyszczenie
hiszpańskiego rynku kukurydzy.
Więcej podobnych historii można znaleźć w nowym raporcie
"Niemożliwa Koegzystencja" [1], który właśnie został opublikowany
przez Greenpeace i dwie hiszpańskie organizacje: "Assemblea Pagesa"
i "Plataforma Trangenics Fora!". Raport dokumentuje skutki
lekkomyślnej adopcji transgenicznej kukurydzy, które dotknęły
konwencjonalnych i ekologicznych rolników z dwóch głównych rejonów
uprawy GMO: Aragonii i Katalonii.
Wczoraj (4 kwietnia) w Wiedniu rozpoczęła się europejska
konferencja na temat tzw. "koegzystencji" (współistnienia), która
będzie miała wpływ na ewentualną uprawę roślin transgenicznych w
Europie.
Enric ma swoją radę dla polityków: "Jedynym sposobem rozwiązania
problemów społecznych, ekologicznych i zdrowotnych związanych z
GMO, jest zaprzestanie uprawy tego, czego obywatele i konsumenci
nie chcą."
Nic dodać, nic ująć.
Przypisy:
[1] Raport "Niemożliwa Koegzystencja" do pobrania tutaj:
http://www.greenpeace.pl/StopGmo/download/Hiszpania_raport.doc
Pełna wersja raportu w języku angielskim do pobrania tutaj:
http://www.greenpeace.pl/StopGmo/download/
impossible-coexistence.pdf