Informacja prasowa - 2009-08-10
Szwecja - Aktywiści Greenpeace wypłynęli dzisiaj na szwedzkie wody, by umieścić na dnie morza 180 granitowych bloków, ważących do 3 ton każdy. Celem tej dosyć niekonwencjonalnej akcji jest powstrzymanie jednej z najbardziej szkodliwych dla środowiska form rybołówstwa - trałowania dennego - na morskich obszarach objętych ochroną przez Unię Europejską. Greenpeace chce aby tak samo jak po podobnej akcji w 2008r. w okolicach niemieckiej wyspy Sylt, i tym razem umieszczone na dnie głazy uniemożliwiły trawlerom dokonywanie połowów.
Statek Greenpeace zatapia granitowe bloki by chronić dno morskie
Statek Greenpeace zatapia granitowe bloki by chronić dno morskie
Trałowanie denne polega na
ciągnięciu po dnie obciążonych sieci. Jest jedną z najbardziej
destrukcyjnych metod połowów gdyż fizycznie niszczy dno.
Charakteryzuje się też ogromnym przyłowem, czyli złapaniem w sieci
niechcianych gatunków, które następnie są wyrzucane za burtę jako
odpady. Dla przykładu, połów soli może wiązać się z 80 procentowym
przyłowem w jednym zaciągu, co znaczy, że na 2kg złowionej soli 8kg
innych gatunków jest marnowane.
Rejony Fladen i Lilla Middlegrund w
cieśninie Kattegat są zgłoszone przez szwedzki rząd do sieci
obszarów Natura 2000 ze względu na obecność unikatowej i bardzo
bogatej morskiej fauny i flory. Mimo tego, że te wrażliwe obszary
wymagają ochrony, rząd szwedzki nie wywiązuję się ze swoich
obowiązków a stosowanie trałowania dennego, nadal niszczy wszystko,
co znajduje się pod wodą.
"Rząd Szwecji powinien jak
najszybciej wywiązać się ze swoich zobowiązań, by chronić obszar
Flader oraz Lilla Middlegrund i ustanowić te obszary zamkniętymi
dla rybołówstwa" - mówi Isadora Wronski, koordynatorka kampanii
morskiej w szwedzkim Greenpeace.
Większość europejskich krajów
zrobiła niewiele, by chronić wyznaczone przez siebie morskie
obszary Natura 2000, ponieważ zgodnie z unijną Wspólną Polityką
Rybacką nie mogą one regulować lub zakazywać rybołówstwa. Prawo UE
mówi, że decyzja taka musi zostać podjęta na poziomie unijnym. "W
całej Europie ochrona morza figuruje tylko na papierze. Nasze morza
nie mogą już dłużej czekać. Należy wprowadzić odpowiednie prawo,
które pozwoli na realną ochronę morskiego świata, dzisiaj i w
przyszłości", dodaje Wronski.
Jako rozwiązanie długoterminowe, Greenpeace wskazuje konieczność
reformy Wspólnej Polityki Rybackiej, tak aby jej zapisy umożliwiły
państwom członkowskim podjęcie niezbędnych środków dla ochrony
morskich ekosystemów na obszarach chronionych. W celu powstrzymania
przełowienia światowych łowisk, Greenpeace postuluje ponadto
utworzenie globalnej sieci morskich rezerwatów, która obejmie 40 %
wszystkich mórz i oceanów, w tym Morze Północne i Bałtyckie.
Powstrzyma to niszczenie morskich siedlisk i pozwoli odbudować się
przetrzebionym stadom.
Działaj Teraz!
Załóżmy Morski Rezerwat na Bałtyku!
Działaj Teraz!
Załóżmy Morski Rezerwat na Bałtyku!