Informacja prasowa - 2009-10-14
Irlandzki rząd zapowiedział wczoraj wydanie zakazu upraw wszystkich odmian genetycznie modyfikowanych roślin na terenie swego kraju. Specjalna uchwała w tej sprawie została uzgodniona pomiędzy dwoma koalicyjnymi ugrupowaniami irlandzkimi, centroprawicową Fianna Faíl oraz partią Zielonych. Uchwała przewiduje również dobrowolne znakowanie przez producentów, artykułów wytworzonych bez użycia pasz zawierających GMO – mięsa, drobiu, ryb, jaj i nabiału.
Rząd irlandzki zamierza ogłosić swój
kraj "strefą wolną od GMO" w zakresie zarówno upraw jak i produktów
żywnościowych. Jak stwierdza w swoim stanowisku celem tego
działania jest "zapewnienie Irlandii konkurencyjności na rynku,
jako kraju wolnego od GMO" [1].
"Kraje rolnicze, takie jak Irlandia, aby konkurować na globalnym
rynku, zmuszane były dotychczas do zmniejszania kosztów produkcji.
Działo się to kosztem jakości wytwarzanego przez nie jedzenia.
Jednak coraz więcej europejskich krajów i firm rozumie, że ich
przyszłość leży w produkcji naturalnej żywności wysokiej jakości,
bez stosowania środków chemicznych lub GMO." , mówi Michael
O'Callaghan z organizacji GM-free Ireland.
"Greenpeace z uznaniem przyjął decyzję irlandzkiego rządu.
Oznacza ona, że kolejny kraj odrzuca ryzykowną, niesprawdzoną i
drogą technologię, jaką są transgeniczne uprawy. Decyzja ta jest
też wyrazem licznych obaw europejskich konsumentów, z których około
60% sprzeciwia się GMO." , komentuje Marco Contiero, doradca ds.
GMO w Greenpeace European Unit w Brukseli.
Polska jest krajem, który, podobnie jak Irlandia, może
konkurować na rynku europejskim, oferując produkty zdrowe i
bezpieczne, wytwarzane w sposób przyjazny środowisku. Rynek takich
produktów rozrasta się bardzo dynamicznie. Tymczasem, choć polski
rząd deklaruje niechęć do GMO, zezwala na niekontrolowane
wprowadzanie transgenicznych upraw do środowiska. W ten sposób
Polska może w krótkim czasie stracić markę producenta zdrowej
żywności wolnej od GMO. Dla polskich rolników oznacza to
dramatyczne ograniczenie rynków zbytu.
"Kolejne kraje europejskie zamykają swoje rynki dla żywności
transgenicznej. Tym bardziej niezrozumiała jest dla nas postawa
polskiego rządu, który dopuszcza na terenie naszego kraju uprawy
genetycznie modyfikowanej kukurydzy. Jest dla nas niezrozumiałe
dlaczego, zamiast wspierać tradycyjny model rolnictwa, rząd wspiera
interesy firm biotechnologicznych, dopuszczając do
rozprzestrzeniania się w naszym kraju transgenicznych upraw. Polska
powinna, wzorem Irlandii, wprowadzić na swoim terytorium całkowity
zakaz uprawy genetycznie modyfikowanych roślin. Premier Tusk przed
wyborami zapowiadał w Polsce drugą Irlandię. Czas na dotrzymanie
słowa, przynajmniej w kwestii GMO", dodaje Łukasz Supergan,
koordynator kampanii STOP GMO w polskim Greenpeace.
Przypisy:
1. Pełny tekst rządowego programu dostępny jest tu:
http://www.taoiseach.ie/eng/Publications/Publications_2009
/Reviewed_Programme_for_Government_October_2009.pdf