Informacja prasowa - 2008-01-28
Greenpeace opublikował dziś w Barcelonie raport „Wyzwanie dla farm rybnych: standardy zrównoważonej produkcji”. Podkreśla w nim potrzebę transformacji tej gałęzi gospodarki w kierunku zrównoważonej hodowli ryb. Wzywa też sprzedawców sieci detalicznych do wycofania ze swoich sklepów, produktów pochodzących z farm rybnych nie spełniających standardów zrównoważonej hodowli. Raport przygotowany przez komórkę naukową Greenpeace w Exeter, prezentuje kluczowe kwestie, piętnując dotychczasowy rozwoju akwakultury.
Krewetki - złapane w sieć na oceanie indyjskim.
Krewetki - złapane w sieć na oceanie indyjskim.
Podczas gdy zasoby ryb ciągle się zmniejszają, popyt na
hodowlane krewetki, łososie, tuńczyka, tilapię i inne morskie ryby,
ciągle przejawia tendencje wzrostowe. Raport Greenpeace wskazuje na
poważne konsekwencje środowiskowe jak i społeczne akwakultury.
Przykładem może być używanie ryb i tzw. "odpadów rybnych" do
produkcji paszy rybnej oraz proceder zbierania larw krewetek
żyjących na wolności do zarybiania hodowli przemysłowych, znacznie
obciąża naturalne zasoby mórz i oceanów [1]. Efektem tego działania jest postępujące
niszczenie przybrzeżnych ekosystemów, które następuje podczas
budowania stawów hodowlanych aż po wyczerpywanie zasobów świeżej
wody oraz zablokowanie lokalnym społecznościom dostępu do terenów
publicznych.
Bardzo często w przemyśle nastawionym na hodowle krewetek
dochodzi również do łamania praw człowieka. Raporty publikowane
między innymi przez Chilijską Fundację Terram, wskazują na wiele
przypadków wykorzystywania pracowników farm łososiowych i
krewetkowych oraz nadużycia w 11 krajach. Tylko w Bangladeszu
zostało zgłoszonych ok. 150 morderstw związanych bezpośrednio z
akwakulturą.
Greenpeace, opierając się na danych opublikowanych w raporcie
rekomenduje detalistom kupowanie tylko od producentów, którzy są w
stanie udowodnić uczciwość działań i prowadzenie hodowli w sposób
zrównoważony.
Greenpeace uważa za zrównoważoną hodowlę ryb taką, w której
między innymi:
- wykorzystuje się paszę roślinną,
- maksymalnie zmniejsza się użycie pasz na bazie ryb i tłuszczów
rybnych. Greenpeace postuluje 1 kg paszy na 1 kg hodowlanego
gatunku (w niektórych przypadkach stosunek ten wynosi obecnie nawet
20 do1)
- nie wykorzystuje się łapanych na wolności larw,
- nie powoduje się zniszczeń w przyrodzie ani zagrożenia dla
lokalnych populacji,
Raport: http://www.greenpeace.org/poland/aquaculture
Przypisy:
[1] Np. w Bangladeszu
na 1 larwę krewetki tygrysiej, która jest wybrana z morza w celu
hodowli, przypada nawet do 500 larw innych gatunków, które jako
"produkt uboczny" są wyrzucane.