Uniewinniona szóstka aktywistów z Wielkiej Brytanii
Uniewinniona szóstka aktywistów z Wielkiej Brytanii
W październiku 2007 aktywiści
Greenpeace wspięli się na komin elektrowni i namalowali na nim imię
premiera, Gordona Browna oraz zablokowali na krótko pas
transmisyjny dostarczający węgiel do elektrowni. Prawnicy
Greenpeace oparli linię obrony na kwestii wpływu spalania węgla na
zmiany klimatu, powołując się na "prawnie uzasadniony powód" czynu
- działanie aktywistów Greenpeace zmierzało w kierunku ochrony
własności o większej wartości przed wpływem globalnych zmian
klimatycznych.
Po zbadaniu sprawy ławnicy,
reprezentujący brytyjski naród, poparli prawo do podejmowania
bezpośrednich działań dla ochrony klimatu. Wyrok uniewinniający
oznacza, że ławnicy uwierzyli, iż działanie aktywistów Greenpeace
było usprawiedliwione w kontekście zniszczeń mienia spowodowanych
na całym świecie przez emisje dwutlenku węgla z Kingsnorth. Wyrok
stanie się przykładem dla wszystkich rządów i zainspiruje ludzi na
całym świecie do protestów w obronie klimatu przeciwko elektrowniom
opalanym węglem.
W ciągu pięciu dni sąd wysłuchał
zeznań czołowych naukowców w dziedzinie klimatu z całego świata,
przywódcy Eskimosów z Grenlandii oraz doradcy do spraw środowiska
brytyjskiej Partii Konserwatywnej. Z zeznań tych ławnicy
dowiedzieli się, że elektrownia Kingsnorth emituje 20.000 ton CO2
dziennie (tyle samo co 30 najmniej zanieczyszczających środowisko
krajów na świecie razem wziętych) oraz, że rząd ma zaawansowane
plany budowy kolejnej elektrowni węglowej tuż obok tej
istniejącej.
Obrona powołała na świadka profesora
Jamesa Hansena, dyrektora jednego z instytutów NASA i doradcy Ala
Gore'a, który jest znany w świecie jako jeden z najlepszych
ekspertów ds. klimatu. Hansen powiedział sądowi, że zmiany
klimatyczne mogą doprowadzić do wymarcia ponad miliona gatunków
oraz wyliczył, że elektrownia Kingsnorth byłaby proporcjonalnie
odpowiedzialna za zniknięcie 400 z nich. "Grozi nam śmiertelne
niebezpieczeństwo" - powiedział ławnikom Hansen. Stwierdził też, że
zgadza się ze stwierdzeniem Ala Gore'a, iż więcej ludzi powinno
przykuwać się łańcuchami do elektrowni węglowych. "Ktoś musi zrobić
krok naprzód i powiedzieć, że konieczne jest moratorium, naznaczyć
granicę i stwierdzić: koniec elektrowni węglowych."
Doradca ds. ochrony środowiska
Partii Konserwatywnej, Zac Goldsmith, także zeznawał na korzyść
obrony. Powiedział sądowi: "Budowanie w tym kraju kolejnych
elektrowni węglowych znacząco utrudnia wywieranie presji na kraje,
takie jak Chiny i Indie. Sądzę, że rząd zdaje sobie z tego
sprawę."
Wyrok uniewinniający w tej sprawie
jest precedensem - po praz pierwszy ochrona mienia zagrożonego
zmianami klimatycznymi została wykorzystana przez obronę w sądzie
jako "prawnie uzasadniony powód" popełnienia czynu
zabronionego.
"Ten wyrok oznacza punkt zwrotny dla
ruchu na rzecz ochrony klimatu" - powiedział Maciej Muskat,
dyrektor Greenpeace w Polsce. "Mam nadzieję, że również polski rząd
wyciągnie wnioski z tego zdarzenia i zmieni obecną politykę
energetyczną. Dysponujemy czystymi technologiami umożliwiającymi
zasilanie naszej gospodarki. Najwyższy czas, by zastąpić nimi
węgiel."
W ciągu następnych miesięcy
rozpocznie się proces w sprawie akcji przeprowadzonej na elektrowni
węglowej w Bełchatowie przez Greenpeace Polska w lipcu zeszłego
roku. Przed sądem stanie 16 osób oskarżonych o zniszczenie mienia w
związku z wymalowaniem na chłodni kominowej elektrowni napisu "STOP
CO2".