Dokument ten ukazuje się w przeddzień Światowego Szczytu nt.
Bezpieczeństwa Żywnościowego i przedstawia kluczowe wnioski
wydanego w ubiegłym roku na zlecenie ONZ i Banku Światowego raportu
dotyczącego rozwoju rolnictwa na naszym globie pt. "Międzynarodowa
ocena wpływu nauk i technologii rolniczych na rozwój" (IAASTD,
International Assessment of Agricultural Knowledge, Science and
Technology for Development), nad którego przygotowaniem pracowało
ponad 400 naukowców z krajów całego świata. Ich badania dowiodły,
że obecny model rolnictwa nie jest w stanie zaspokoić potrzeb
żywnościowych rosnącej populacji ludzkiej.
"Chociaż za zmiany klimatu i głód na świecie w ogromnej mierze
odpowiada przemysł i związane z nim technologie, przywódcy światowi
wciąż forsują pogląd, że rozwiążą one problem bezpieczeństwa
żywnościowego." - mówi Joanna Miś, koordynatorka kampanii Stop GMO
w polskim oddziale Greenpeace.
Rolnictwo przemysłowe opierające się m.in. na stosowaniu
chemicznych środków ochrony roślin oraz nawozów sztucznych,
przyczynia się do emisji około 14% gazów cieplarnianych. Biorąc pod
uwagę przekształcanie gruntów leśnych na rolne, produkcję
substancji chemicznych, transport i przetwarzanie towarów rolnych,
w całościowym zestawieniu ten model rolnictwa odpowiada za ponad
30% udział w zmianach klimatu. Tymczasem rolnictwo ekologiczne
znacznie obniża wpływ upraw na zmiany klimatu oraz posiada duże
możliwości adaptacyjne w obliczu gwałtownych zmian pogodowych.
Bazując na zasadach zrównoważonego rozwoju, w tym polepszając stan
systemów glebowych i wodnych, jak i zachowując różnorodność
biologiczną gatunków, w długoterminowym rozrachunku rolnictwo
ekologiczne dostarcza większej ilości żywności.
"Zwiększenie produkcji rolnej nie powinno polegać na
zastosowaniu drogich technologii, na które nie stać rolników nie
tylko z krajów rozwijających się, lecz wdrażaniu nowoczesnych zasad
rolnictwa ekologicznego. Raport ONZ i Banku Światowego jasno
pokazuje kierunek, w którym powinna zmierzać prawdziwa zielona
rewolucja w rolnictwie." - dodaje Miś.