Pamiętajmy o Baia Mare – “nie” dla użycia cyjanku do wydobywania złota w Rumunii

Informacja prasowa - 2012-01-31
Dziś mija dwanaście lat od dnia, gdy skażony cyjankiem, toksyczny szlam z rumuńskiej kopalni złota doprowadził do zagłady okolice miejscowości Baia Mare i zatruł rzeki w centralnej i wschodniej Europie. Rząd rumuński znów chce pozwolić na wydobycie tego cennego kruszcu przy użyciu cyjanku. Greenpeace i naukowcy stają naprzeciw tym planom.

Aktywiści Greenpeace z sześciu europejskich krajów rozpoczęli dziś rano w Bukareszcie okupację biura Ministra Środowiska Rumunii. Z okna biura wywiesili transparent z hasłem „No cyanide in Rosia Montana” (Nie dla cyjanku w Rosia Montana).

Ekolodzy domagają się od rządu Rumunii wprowadzenia zakazu używania cyjanku w procesie wydobycia złota w tym kraju i powstrzymanie planów budowy nowej kopalni złota w okolicach Roșia Montană. Dziś mija równo 12 lat od chwili gdy ta destrukcyjna technologia doprowadziła w rumuńskiej miejscowości Baia Mare do jednej z największych katastrof ekologicznych w Europie. Rząd Rumunii ponownie daje jednak przyzwolenie na wydobycia złota tą metodą. Równocześnie pod ambasadami Rumunii w Warszawie, Bratysławie, Budapeszcie, Lublanie, Sofii i Wiedniu odbyły się wiece poparcia, a rumuńskim ambasadorom zostały przekazane listy do rządu tego kraju z prośbą o powstrzymanie używania cyjanku do wydobycia złota.

W nocy z 30 na 31 stycznia 2000 r. w kopalni niedaleko Baia Mare pękła tama, która utrzymywała skażoną cyjankiem wodę w prowizorycznym zbiorniku. Ok. 100 tys. m³ trującej cieczy rozlało się po okolicy. Skażeniu uległ ogromny obszar, a trucizna przedostała się do rzeki Somes a następnie do Tiszy i Dunaju. Skażenie zabiło duże ilości ryb w Rumunii, na Węgrzech i w Serbii.

„Zapobieżenie takim katastrofom w przyszłości leży we wspólnym interesie całego regionu. Dlatego stosowanie cyjanku w górnictwie powinno być zabronione w Rumunii oraz w całej Europie, jak proponował Parlament Europejski w rezolucji z maja 2010 [1]. Czechy, Węgrzy i Niemcy już zabronili tej technologii”, mówi Gergely Simon, ekspert ds. substancji toksycznych w Greenpeace Europa Centralna i Wschodnia

Kanadyjsko – Rumuńska firma Roșia Montană Gold Corporation planuje wkrótce otworzyć gigantyczną kopalnię złota w regionie Roșia Montană w Transylwanii. W ciągu następnych 15 lat będzie w niej przetworzone 215 mln. ton rudy złota z wykorzystaniem setek tysięcy ton cyjanku. Jako produkt uboczny powstanie w ten sposób ponad 200 mln. ton toksycznego szlamu, który ma być przechowywany w dolinie zabezpieczonej tamą wysokości 185 m. Zbiornik będzie mieć powierzchnię kilkuset hektarów ale nie ma planów zabezpieczenia dna doliny. Oznacza to, że zatruwane będą wody gruntowe i powierzchniowe. Gdyby doszło do przerwania tamy, zagładzie ulegną dwie wsie, 4 kościoły z cmentarzami, ruiny zamku Alburnus Maior oraz 4 wzgórza.

„Po kilkunastu latach wydobycia cała okolica zamieni się w kulturalną i ekologiczną pustynię – ludzie uciekną, środowisko będzie zatrute i żaden turysta już nie przyjedzie oglądać tej pięknej okolicy bo zostanie tu tylko kilkuset hektarowy toksyczny zbiornik. Będzie on zagrożeniem jeszcze przez wieki. Zostawimy je wielu następnym pokoleniom. O ewentualnej katastrofie i toksycznej powodzi nie chcę nawet myśleć. Nawet jeśli tym razem tama nie zawiedzie, kto może przewidzieć np. poziom opadów w dobie zmieniającego się klimatu”, dodaje Crisanta Lungu, dyrektorka rumuńskiego Greenpeace.

Naukowcy potwierdzają, że planowana inwestycja zniszczy środowisko i dziedzictwo kulturalne okolicy. Projektowi sprzeciwia się również Rumuńska Akademia Nauk, jako, że użycie cyjanku do wydobycia złotu nie może być kontrolowane i bezpieczne. Greenpeace domaga się od rządu rumuńskiego aby nie wydał firmie Roșia Montană Gold Corporation zezwolenia na wydobycie złota przy u użyciu cyjanku i aby zakazał stosowania tej technologii.

PRZYPISY:

[1] http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=MOTION&reference=B7-2010-0240&language=EN