Wyniki nowo przeprowadzonych badań (1) pokazują, że w nerkach i wątrobach szczurów
laboratoryjnych, które karmiono zmodyfikowaną genetycznie
kukurydzą, produkowaną przez Monsanto, wystąpiły objawy reakcji
toksycznych. To pierwszy raz, gdy naukowcy dowiedli, że dopuszczony do konsumpcji produkt GMO odpowiedzialny jest za powstawanie objawów reakcji toksycznych w organach wewnętrznych. Choć Greenpeace informował o ryzyku związanym z MON863 od 2004 roku, Komisja Europejska zdecydowała się w 2005 roku wydać zgodę na sprzedaż wspomnianej kukurydzy z przeznaczeniem na konsumpcję zarówno przez ludzi, jak i zwierzęta.
(2)
Dzięki decyzji sądu w sprawie przeciw Monsanto (3), Greenpeace zdobył
obciążające dowody i przekazał je pod ocenę grupie specjalistów
kierowanych przez profesora Gillesa Erica Seraliniego - rządowego
eksperta w dziedzinie inżynierii genetycznej z Uniwersytetu w Caen.
(4)
Dziś w czasopiśmie naukowym “Archives of Environmental Contamination and Toxicology”
opublikowano analizę badań nad bezpieczeństwem MON863, przekazanych
przez Monsanto Komisji Europejskiej, gdy firma ta ubiegała się o
pozwolenie na wprowadzenie na rynki Wspólnoty transgenicznej
kukurydzy tego produktu. (5)
Na konferencji prasowej, zorganizowanej wraz z Greenpeace w
Berlinie, profesor Seralini powiedział: Analiza, przedstawiona przez Monsanto, nie spełnia wymogów badawczych. Zawarte w niej protokoły statystyczne są wysoce dyskusyjne. Co gorsza firma ta nie przeprowadziła odpowiedniej analizy różnicy w masie ciał zwierząt. Kluczowe dane, czyli wyniki badań moczu, zostały utajnione w opracowaniach Monsanto.
Greenpeace domaga się natychmiastowego i całkowitego wycofania
kukurydzy MON863 z rynków na całym świecie i wzywa rządy do
podjęcia zdecydowanych kroków w celu poddania ponownej ocenie
wszystkich innych dopuszczonych do obrotu produktów GMO oraz
zaostrzenia kryteriów obecnych metod badawczych.
Sytuacja ta podważa wiarygodność obecnego systemu autoryzacji produktów GMO i nie pozostawia złudzeń, co do sposobu jego funkcjonowania. W ramach systemu stworzonego w celu ochrony zdrowia ludzi i zwierząt zaaprobowano produkt wysokiego ryzyka, wbrew dowodom świadczącym o jego niebezpieczeństwie. Powinniśmy poddać ponownej ocenie wydane już pozwolenia na wszystkie produkty GMO, które znajdują się na rynku i natychmiast zarzucić dotychczasową procedurę badań. -
powiedziała Joanna Miś z polskiego oddziału Greenpeace.
Kwestionowane dane stały się podmiotem zażartej dyskusji od roku
2003, kiedy to odkryto poważne zmiany w krwi zwierząt
laboratoryjnych, karmionych kukurydzą MON863. Komisja Europejska
wydała zgodę na obrót tym produktem, pomimo sprzeciwu większości
krajów Wspólnoty, których przedstawiciele wyrażali obawy, związane
z bezpieczeństwem tej odmiany kukurydzy. Teraz znalazły one naukowe
potwierdzenie w wynikach analizy, sporządzonej przez profesora
Seraliniego, w której opisie czytamy: w świetle obecnych badań nie można stwierdzić, że zmodyfikowana genetycznie kukurydza MON863 jest bezpieczna.
Przypisy:
1. Artykuł dostępny w
internecie () . Jego drukowana wersja ukaże się w maju w
amerykańskim czasopiśmie Archives of Environmental Contamination
and Toxicology.
2. Komisja Europejska
wydała pozwolenie na stosowanie kukurydzy MON863 w paszach w
sierpniu 2005, a jako składnik pożywienia ludzi w styczniu
2006.
3. Szczegóły w
raporcie Greenpeace: "The MON863case-a chronicle of systematic
deception"
4. Zespołem badawczym,
w skład którego weszli francuscy specjaliści z niezależnej
organizacji naukowej CRIIGEN, kierował profesor Seralini z
University of Caen.
5. Kukurydza MON863
produkuje nowy środek owadobójczy o nazwie "zmodyfikowany Cry3Bb1",
który odpowiedzialny jest za niszczenie insektów w glebie
(Diabrotica virgifera). Roślina ta zawiera także gen z wbudowaną
odpornością na antybiotyki.