Inna grupa aktywistów ustawiła na zewnątrz budynku klatki, w
których znaleźli się ludzie z przewiązanymi oczami, jedzący
genetycznie modyfikowaną kukurydzę. Ma to symbolizować fakt, że bez
odpowiedniej kontroli GMO, konsumenci w Europie stają się
bezwiednie królikami doświadczalnymi w gigantycznym eksperymencie
genetycznym.
Ministrowie omówią dziś kwestie oceny ryzyka, związanego z
dopuszczeniem GMO na rynek spożywczy, w odpowiedzi na opublikowany
niedawno raport [1], który dowodzi, że w organizmach szczurów
laboratoryjnych karmionych kukurydzą MON863 doszło do niepożądanych
reakcji toksycznych. Pomimo świadomości niebezpieczeństwa, produkt
ten został w 2006 r. dopuszczony do sprzedaży przez Europejski
Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), jako składnik pożywienia
ludzi i zwierząt [2].
To skandal, że ocena ryzyka produktów GMO nie spełnia wymogów unijnych zapisów prawnych, które nakazują długoterminowe badania nad wpływem GMO na zdrowie i środowisko naturalne przed dopuszczeniem na rynek. Istnieją poważne przesłanki pozwalające wnioskować, że produkty transgeniczne mogą wywierać szkodliwy wpływ na zdrowie ludzi i zwierząt oraz na środowisko naturalne. Konsumenci nie powinni być traktowani jak zwierzęta doświadczalne i być narażani na spożywanie ryzykownych produktów.
- powiedziała Joanna Miś z Greenpeace, koordynatorka kampanii
przeciw GMO w Greenpeace Polska.
Greenpeace apeluje do ministrów o wycofanie pozwolenia, nadanego
firmie Monsanto, na sprzedaż kukurydzy MON 863 w UE oraz ponowne
sprawdzenie dokumentacji firmy, dotyczącej jej produktów. Aktywiści
wzywają przedstawicieli rządów krajów Wspólnoty do wdrożenia
niezależnego i jawnego systemu oceny ryzyka związanego z GMO,
opartego na rzetelnych metodach badawczych, który opiera się na
poszanowaniu wymogów prawnych, dzięki czemu jest w stanie zapewnić
Europejczykom większe bezpieczeństwo. Greenpeace uważa także, że
wszelkie wcześniejsze pozwolenia powinny zostać zawieszone do czasu
weryfikacji obecnego systemu nadzoru.
Mamy nadzieję, że ministrowie tym razem jasno powiedzą, że czas przerwać ślepą uległość EFSA wobec żądań przemysłu biotechnologicznego, dotyczących wprowadzania produktów GMO na rynki UE. Europejczycy, którzy w przeważającej większości odrzucają GMO, oczekują, aby politycy w końcu przedłożyli ich zdrowie, bezpieczeństwo żywnościowe oraz środowisko naturalne nad interesy kilku firm agrochemicznych. -
dodała Miś.
EFSA, od chwili powstania w 2002 roku, odrzuca apele o
obiektywną weryfikację wniosków o autoryzację GMO, przydziela
natomiast pozwolenia na wprowadzanie zmutowanych produktów na rynek
spożywczy, polegając jedynie na danych przedstawianych przez
koncerny agrochemiczne.
PRZYPISY:
[1] Informacja prasowa dotycząca raportu
dotyczącego szkodliwości kukurydzy MON863, tutaj:
http://www.greenpeace.org/poland/wydarzenia/wiat/toksyczna-kukurydza-gmo
[2] Dziś o 14.00 EFSA
ogłosi swoje stanowisko w sprawie ww raportu.