Informacja prasowa - 2009-03-21
Kraje rozwijające się otrzymają pomoc na walkę ze skutkami klimatu.... jednak wciąż nie wiadomo jakie kwoty na ten cel przeznaczy Unia Europejska. Oto wynik zakończonego w piątek szczytu UE w Brukseli.
Uważamy, że brak zapisu o wysokości zobowiązań finansowych, może
poważnie utrudnić osiągnięcie porozumienia klimatycznego, które
musi zostać zawarte już w grudniu na konferencji COP15 w
Kopenhadze. "Bez konkretnych zobowiązań finansowych, negocjacje na
temat przyszłego porozumienia klimatycznego nie rozpoczną się. Unia
musi jak najszybciej przedstawić konkretne kwoty, gdyż do
konferencji w Kopenhadze zostało już bardzo mało czasu" mówi Julia
Michalak, koordynator kampanii klimatyczno - energetycznej
Greenpeace.
Fundusze dla krajów rozwijających się będą przeznaczane na
inwestycje w czyste technologie energetyczne, ochronę lasów i
adaptację do nieuchronnych już skutków zmian klimatu. Domagamy się,
by państwa uprzemysłowione corocznie przeznaczały na te cele 110
mld € do 2020 roku i wzywamy europejskich przywódców by jak
najszybciej zadeklarowali udział UE w tej kwocie w wysokości ok. 35
mld € rocznie. Według naszej kalkulacji, która opiera się na
wysokości PKB na osobę i wielkości emisji od roku 1990, Polska
powinna do wspólnego funduszu wpłacać 1,5 mld euro rocznie.
Bez wsparcia ze strony państw uprzemysłowionych kraje
rozwijające się nie będą w stanie obniżyć emisji, a bez ich udziału
nawet najbardziej ambitne plany redukcji CO2 w Europie nie
wystarczą by powstrzymać zmiany klimatu. Finansowe wsparcie to
wzięcie na siebie historycznej odpowiedzialności za obecny kryzys
klimatyczny ale także inwestycja w bezpieczną przyszłość, gdyż
zmiany klimatu będą odczuwalne w każdym zakątku globu.
"Klimatyczne domino - prędzej czy później dotknie nas
wszystkich. Pierwsi uchodźcy z zatapianych wysp południowego
Pacyfiku już wystąpili o schronienie w Indiach i w Australii.
Tymczasem Niemcy wydają 600 mln € na budowę zapory chroniącej
Hamburg przez podnoszącym się poziomem morza. Koszty braku działań
w walce ze zmianami klimatu będą jednak znacznie wyższe, niż te
które świat ponosi dziś" - dodaje Michalak.
Zielone inwestycje są najlepszą receptą na kryzys - gospodarczy
i klimatyczny. "Dotychczasowy system ekonomiczny zawalił się jak
domek z kart, a Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) prognozuje, że
do 2030 roku cena za baryłkę ropy osiągnie 230 $ - to chyba jasny
sygnał, że konieczne jest stworzenie nowego modelu gospodarczego,
który będzie uwzględniał współczesne wyzwania społeczne i
ekologiczne. Potrzebujemy Green New Deal, aby uchronić świat przed
katastrofą gospodarczą i klimatyczną" - dodaje Michalak.
Stanowisko i dokładne wyliczenia można pobrać
tutaj.
Wesprzyj nas!
Nasze działania na rzecz zatrzymania zmian klimatu możliwe są dzięki finansowemu wsparciu wielu indywidualnych osób z całego świata! Dołącz do nich!
Wesprzyj nas!
Nasze działania na rzecz zatrzymania zmian klimatu możliwe są dzięki finansowemu wsparciu wielu indywidualnych osób z całego świata! Dołącz do nich!