Wytwarzane przez człowieka chemikalia zatruwają europejskie
węgorze, gatunek szybko znikający z jezior i rzek starego
kontynentu, wynika z danych zebranych przez Greenpeace,
opublikowanych w raporcie "Pływając w chemikaliach" (1).
Testowane węgorze zostały wyłowione z rzek i jezior w 10 krajach
Unii Europejskiej (2). W trakcie badań, we wszystkich próbkach
znaleziono pozostałości bromowanych opóźniaczy spalania. Największe
stężenie zanotowano w węgorzach pochodzących z angielskiej Tamizy.
Ponadto wykryto również inną grupę niebezpiecznych substancji
toksycznych - polichlorowane bifenyle. Najbardziej skażone nimi
ryby pochodziły z holenderskiego Hollandsdiep. Ze wszystkich
badanych przez Greenpeace węgorzy najniższy poziom substancji
toksycznych zanotowano w próbkach pochodzących z zachodniej
Irlandii i z Polski.
Choć na pierwszy rzut oka, wyniki te wyglądają zadowalająco,
z polskiego punktu widzenia, ich głębsza analiza nasuwa wnioski
dalekie od optymizmu. Polskie węgorze przesłane do badań pochodziły
z Mazur (Jezioro Drumlin Duży, k.Rożyńska, woj.
Warmińsko-Mazurskie), terenów uważanych za jedne z najczystszych
ekologicznie, gdzie nie ma żadnych dużych zakładów przemysłowych.
W związku z tym, fakt znalezienia jakichkolwiek substancji
toksycznych w tej części Polski wzbudza szczególne obawy.
Należy pamiętać, że nie istnieją dopuszczalne ilości toksycznych
chemikaliów w środowisku naturalnym. One po prostu nie powinny się
tam znajdować. - mówi Tomasz Wodzyński, koordynator kampanii
"toksycznej" Greenpeace w Polsce - Już czas aby Parlament
Europejski i rządy Państw Członkowskich powstrzymały działania
przemysłu, które doprowadzają do skażenia środowiska, ekosystemów
wodnych i nas samych.
Raport "Pływając w Chemikaliach" został opublikowany na dwa
tygodnie przed głosowaniem w sprawie rozporządzenia REACH (ang.
rejestracja, ocena, autoryzacja substancji chemicznych). 17
listopada Parlament Europejski i rządy Państw Członkowskich UE
zdecydują czy poprzeć naciski lobby chemicznego i osłabić
proponowane zapisy dotyczące większej ochrony przed niebezpiecznymi
substancjami, czy też przegłosować projekt gwarantujący
bezpieczeństwo dla naszego zdrowia i środowiska (3).
Obok zatrucia toksycznymi chemikaliami, poważnym zagrożeniem dla
węgorzy są dziś również nadmierne połowy i zmiany klimatyczne,
które prowadzą do degradacji ich naturalnych siedlisk. Uważa się,
że liczba młodych węgorzy powracających cyklicznie do europejskich
wód, to obecnie zaledwie 1% poziomu sprzed XX w. Skażenie
substancjami toksycznymi może być również istotnym czynnikiem
wpływającym na spadek liczebności tego intrygującego gatunku, który
od wieków spokojnie migrował tysiące mil z Północnego Atlantyku do
Europy.
Uwagi:
(1)"Pływając w Chemikaliach" - powszechna obecność bromowanych
opóźniaczy spalania i polichlorowanych bifenyli w węgorzach z rzek
i jezior 10 krajów europejskich, do pobrania tutaj (ang):
> Swimming in Chemicals
(2)Belgia, Czechy, Francja, Niemcy, Irlandia, Włochy, Holandia,
Polska, Hiszpania i Wielka Brytania. Węgorze zostały dostarczone
przez członków lokalnych społeczności rybackich lub nabyte na
miejscowych targach.
(3)Parlament Europejski będzie głosował nad propozycją
rozporządzenia REACH w dniu 17 listopada 2005. Następnie Rada
Europejska (Państwa Członkowskie UE) 29 listopada br. będzie
debatować nad sformułowaniem wspólnego stanowiska w sprawie REACH.
Przemysł chemiczny, aktywnie wspierany przez Komisarza UE ds.
przemysłu Guntera Verheugena, lobbuje za włączeniem do REACH
przepisów, umożliwiających dalszą produkcję i stosowanie
toksycznych chemikaliów, bez dostarczania podstawowych danych
dotyczących ich bezpieczeństwa. Pozostawienie tego typu luk
w legislacji osłabi REACH w tak dużym stopniu, że nadal niemożliwa
będzie ochrona ludzkiego zdrowia i środowiska przed wpływem
substancji toksycznych.
Wyniki wcześniejszych raportów Greenpeace, dotyczących badań nad
substancjami toksycznymi w kurzu, perfumach, innych produktach
codziennego użytku oraz wodzie deszczowej i krwi pępowinowej do
pobrania tutaj (ang):
> Greenpeace investigations into hazardous
chemicals in our bodies and homes
Krótka charakterystyka substancji z raportu:
Bromowane opóźniacze spalania (BFR)- grupa związków chemicznych
zawierających brom, wykorzystywanych do zmniejszania łatwopalności
materiałów takich jak tekstylia, plastiki, kanapy, telewizory czy
materace. Wiele spośród tych środków charakteryzuje się dużą
trwałością w środowisku i/lub zdolnością do akumulacji w ciałach
zwierząt i ludzi. Coraz więcej dowodów wskazuje, że bromowane
opóźniacze spalania, które są substancjami bardzo trwałymi, mają
niekorzystny wpływ zarówno na organizmy żywe, jak i całe środowisko
naturalne. Wszystkie grupy bromowanych opóźniaczy spalania wykryte
ww. badaniach (PBDEs - Polibromowane difenyloetery, TBBPA -
tetrabromobisfenol A, HBCD - Heksabromocyklododekan) mogą wpływać
negatywnie na ludzki układ nerwowy, rozwój behawioralny dzieci oraz
zaburzać wydzielanie hormonów tarczycy. Na całym świecie od Europy,
przez Arktykę, aż po Amerykę Północną poziom tych związków
w organizmie ludzi i zwierząt gwałtownie wzrasta:
Polichlorowane bifenyle (PCB)-jest to ogromna grupa związków
chemicznych opracowanych w latach 50-tych XX w. i stosowanych jako
izolacja w urządzeniach elektrycznych, zwłaszcza transformatorach.
Pozostają one w środowisku bardzo długo (nawet przez kilka
dziesięcioleci) i znajduje je się obecnie wszędzie, łącznie
z mlekiem karmiących kobiet. Początkowo sądzono, że ich toksyczność
jest niska, ale obecnie pojawia się coraz więcej dowodów na ich
subtelne, lecz szkodliwe działanie - nawet przy małych dawkach.
Raport Badania Karpia Greenpeace 2005