Życie w niebezpiecznych wodach

Informacja prasowa - 2005-11-07
Węgorze w całej Europie skażone są substancjami toksycznymi.

Wytwarzane przez człowieka chemikalia zatruwają europejskie węgorze, gatunek szybko znikający z jezior i rzek starego kontynentu, wynika z danych zebranych przez Greenpeace, opublikowanych w raporcie "Pływając w chemikaliach" (1).

Testowane węgorze zostały wyłowione z rzek i jezior w 10 krajach Unii Europejskiej (2). W trakcie badań, we wszystkich próbkach znaleziono pozostałości bromowanych opóźniaczy spalania. Największe stężenie zanotowano w węgorzach pochodzących z angielskiej Tamizy. Ponadto wykryto również inną grupę niebezpiecznych substancji toksycznych - polichlorowane bifenyle. Najbardziej skażone nimi ryby pochodziły z holenderskiego Hollandsdiep. Ze wszystkich badanych przez Greenpeace węgorzy najniższy poziom substancji toksycznych zanotowano w próbkach pochodzących z zachodniej Irlandii i z Polski.

Choć na pierwszy rzut oka, wyniki te wyglądają zadowalająco, z polskiego punktu widzenia, ich głębsza analiza nasuwa wnioski dalekie od optymizmu. Polskie węgorze przesłane do badań pochodziły z Mazur (Jezioro Drumlin Duży, k.Rożyńska, woj. Warmińsko-Mazurskie), terenów uważanych za jedne z najczystszych ekologicznie, gdzie nie ma żadnych dużych zakładów przemysłowych. W związku z tym, fakt znalezienia jakichkolwiek substancji toksycznych w tej części Polski wzbudza szczególne obawy.

Należy pamiętać, że nie istnieją dopuszczalne ilości toksycznych chemikaliów w środowisku naturalnym. One po prostu nie powinny się tam znajdować. -  mówi Tomasz Wodzyński, koordynator kampanii "toksycznej" Greenpeace w Polsce - Już czas aby Parlament Europejski i rządy Państw Członkowskich powstrzymały działania przemysłu, które doprowadzają do skażenia środowiska, ekosystemów wodnych i nas samych.

Raport "Pływając w Chemikaliach" został opublikowany na dwa tygodnie przed głosowaniem w sprawie rozporządzenia REACH (ang. rejestracja, ocena, autoryzacja substancji chemicznych). 17 listopada Parlament Europejski i rządy Państw Członkowskich UE zdecydują czy poprzeć naciski lobby chemicznego i osłabić proponowane zapisy dotyczące większej ochrony przed niebezpiecznymi substancjami, czy też przegłosować projekt gwarantujący bezpieczeństwo dla naszego zdrowia i środowiska (3).

Obok zatrucia toksycznymi chemikaliami, poważnym zagrożeniem dla węgorzy są dziś również nadmierne połowy i zmiany klimatyczne, które prowadzą do degradacji ich naturalnych siedlisk. Uważa się, że liczba młodych węgorzy powracających cyklicznie do europejskich wód, to obecnie zaledwie 1% poziomu sprzed XX w. Skażenie substancjami toksycznymi może być również istotnym czynnikiem wpływającym na spadek liczebności tego intrygującego gatunku, który od wieków spokojnie migrował tysiące mil z Północnego Atlantyku do Europy.

Uwagi:

(1)"Pływając w Chemikaliach" - powszechna obecność bromowanych opóźniaczy spalania i polichlorowanych bifenyli w węgorzach z rzek i jezior 10 krajów europejskich, do pobrania tutaj (ang):

> Swimming in Chemicals

(2)Belgia, Czechy, Francja, Niemcy, Irlandia, Włochy, Holandia, Polska, Hiszpania i Wielka Brytania. Węgorze zostały dostarczone przez członków lokalnych społeczności rybackich lub nabyte na miejscowych targach.

(3)Parlament Europejski będzie głosował nad propozycją rozporządzenia REACH w dniu 17 listopada 2005. Następnie Rada Europejska (Państwa Członkowskie UE) 29 listopada br. będzie debatować nad sformułowaniem wspólnego stanowiska w sprawie REACH. Przemysł chemiczny, aktywnie wspierany przez Komisarza UE ds. przemysłu Guntera Verheugena, lobbuje za włączeniem do REACH przepisów, umożliwiających dalszą produkcję i stosowanie toksycznych chemikaliów, bez dostarczania podstawowych danych dotyczących ich bezpieczeństwa. Pozostawienie tego typu luk w legislacji osłabi REACH w tak dużym stopniu, że nadal niemożliwa będzie ochrona ludzkiego zdrowia i środowiska przed wpływem substancji toksycznych.

Wyniki wcześniejszych raportów Greenpeace, dotyczących badań nad substancjami toksycznymi w kurzu, perfumach, innych produktach codziennego użytku oraz wodzie deszczowej i krwi pępowinowej do pobrania tutaj (ang): 

> Greenpeace investigations into hazardous chemicals in our bodies and homes

Krótka charakterystyka substancji z raportu:

Bromowane opóźniacze spalania (BFR)- grupa związków chemicznych zawierających brom, wykorzystywanych do zmniejszania łatwopalności materiałów takich jak tekstylia, plastiki, kanapy, telewizory czy materace. Wiele spośród tych środków charakteryzuje się dużą trwałością w środowisku i/lub zdolnością do akumulacji w ciałach zwierząt i ludzi. Coraz więcej dowodów wskazuje, że bromowane opóźniacze spalania, które są substancjami bardzo trwałymi, mają niekorzystny wpływ zarówno na organizmy żywe, jak i całe środowisko naturalne. Wszystkie grupy bromowanych opóźniaczy spalania wykryte ww. badaniach (PBDEs - Polibromowane difenyloetery, TBBPA - tetrabromobisfenol A, HBCD - Heksabromocyklododekan) mogą wpływać negatywnie na ludzki układ nerwowy, rozwój behawioralny dzieci oraz zaburzać wydzielanie hormonów tarczycy. Na całym świecie od Europy, przez Arktykę, aż po Amerykę Północną poziom tych związków w organizmie ludzi i zwierząt gwałtownie wzrasta:

Polichlorowane bifenyle (PCB)-jest to ogromna grupa związków chemicznych opracowanych w latach 50-tych XX w. i stosowanych jako izolacja w urządzeniach elektrycznych, zwłaszcza transformatorach. Pozostają one w środowisku bardzo długo (nawet przez kilka dziesięcioleci) i znajduje je się obecnie wszędzie, łącznie z mlekiem karmiących kobiet. Początkowo sądzono, że ich toksyczność jest niska, ale obecnie pojawia się coraz więcej dowodów na ich subtelne, lecz szkodliwe działanie - nawet przy małych dawkach.

Raport Badania Karpia Greenpeace 2005