Aktywiści Greenpeace z 14 krajów europejskich (w tym 15 z Polski) zamurowali główne wejście do budynku Rady Unii Europejskich. Na murze umieszczono napis "Shut
Down until Fish Stocks Recover" ("Zamknięte aż odrodzą się łowiska). Greenpeace zablokował także 7 wejść do budynku,w którym trwało coroczne spotkanie europejskich ministrów rybołóstwa dotyczące kwot połowowych.
Aktywiści Greenpeace z 14 krajów europejskich (w tym 15 z Polski) zamurowali główne wejście do budynku Rady Unii Europejskich. Na murze umieszczono napis "Shut
Down until Fish Stocks Recover" ("Zamknięte aż odrodzą się łowiska). Greenpeace zablokował także 7 wejść do budynku,w którym trwało coroczne spotkanie europejskich ministrów rybołóstwa dotyczące kwot połowowych.
Aktywiści Greenpeace z 14 krajów europejskich (w tym 15 z Polski) zamurowali główne wejście do budynku Rady Unii Europejskich. Na murze umieszczono napis "Shut
Down until Fish Stocks Recover" ("Zamknięte aż odrodzą się łowiska). Greenpeace zablokował także 7 wejść do budynku,w którym trwało coroczne spotkanie europejskich ministrów rybołóstwa dotyczące kwot połowowych.
Aktywiści Greenpeace z 14 krajów europejskich (w tym 15 z Polski) zamurowali główne wejście do budynku Rady Unii Europejskich. Na murze umieszczono napis "Shut
Down until Fish Stocks Recover" ("Zamknięte aż odrodzą się łowiska). Greenpeace zablokował także 7 wejść do budynku,w którym trwało coroczne spotkanie europejskich ministrów rybołóstwa dotyczące kwot połowowych.
Akcja miała miejsce podczas dorocznego spotkania ministrów rybołówstwa krajów UE, na którym ustalane są kwoty połowowe dla krajów członkowskich. Chcemy w ten sposób zwrócić uwagę na problem przetrzebienia łowisk na europejskich morzach i apelujemy do UE o podjęcie działań w celu rozwiązania tego problemu. Po akcji wszyscy aktywiści zostali aresztowani.
'Jeśli Europejska Rada ds. Rybołówstwa byłaby spółką akcyjną
to jej prezes zostałby wyrzucony z pracy już dawno temu za nieefektywność i
niedbalstwo. Członkowie Rady doprowadzili do tego, że sektor rybołówstwa
przynosi straty, nie dba o środowisko naturalne, prowadzi połowy w sposób
niezrównoważony oraz w żaden sposób nie działa na rzecz odrodzenia
przetrzebionych populacji ryb' – mówi Katarzyna Guzek, koordynatorka kampanii
na rzecz ochrony mórz i oceanów w Greenpeace Polska.
Od wczesnych lat 80-tych niekompetentne decyzje Rady ds.
Rybołówstwa doprowadziły do drastycznego spadku populacji ryb w europejskich
morzach. Rok po roku, ignorując rekomendacje naukowców a nawet Komisji
Europejskiej Ministrowie odpowiedzialni za kwestie rybołówstwa wyznaczali kwoty
połowowe na poziomie wyższym niż zdolność odnowienia się stad. Co więcej
najnowszy raport opublikowany przez Komisję Europejską pokazuje, że łowiska
europejskich mórz są w skali świata najbardziej przełowione i jednocześnie
przynoszą najmniejszy zysk.
Dziś, podczas corocznego spotkania Rady ministrowie ustalają
kwoty połowowe dla wielu gatunków ryb żyjących w europejskich morzach. Wzywamy
ministrów do natychmiastowej rewizji procesu podejmowania decyzji, zwłaszcza,
że nie ma pewności, iż tegoroczne negocjacje staną się krokiem w kierunku
prowadzenia zrównoważonej i ekonomicznie opłacalnej polityki rybackiej, której
priorytetami są ochrona różnorodności biologicznej oraz odrodzenie
przełowionych populacji ryb.
'Decyzje Rady ds. Rybołówstwa stanowią poważne zagrożenie
dla przyszłości łowisk. Jeśli nie nastąpią istotne zmiany w procesie tworzenia
polityki rybackiej oraz nie zostaną zwiększone kompetencje ministrów
środowiska, to już wkrótce będziemy świadkami upadku europejskiego rybołówstwa'
– dodaje Guzek.
Uważamy, że proces podejmowania decyzji dotyczących
prowadzenia połowów na europejskich morzach musi być bardziej przejrzysty a
podejmowane decyzje muszą uwzględniać:
- utworzenie sieci rezerwatów morskich, czyli ściśle
chronionych obszarów, w których działalność człowieka, w tym rybołówstwo,
będzie znacznie ograniczona. Sieć rezerwatów musi być na tyle rozległa, aby
gatunki żyjące na danym obszarze miały możliwość odbudowy swoich populacji.
Badania wskazują, że ochroną powinno zostać objęte od 20 do 50% akwenów
morskich.
- Kwoty połowowe muszą być przyznawane na poziomie
rekomendowanym przez naukowców. Połowy wszystkich gatunków ryb, których
populacje znajdują się poniżej bezpiecznego limitu biologicznego, muszą być
znacznie ograniczone do momentu, aż ich liczebność nie wrośnie.
Wesprzyj nas!
Działamu dzięki finansowemu wsparciu wielu indywidualnych darczyńców z całego świata! Nie przyjmujemy dotacji od rządów, organizacji międzyrządowych ani od biznesu! Pomóż nam!
Wesprzyj nas!
Działamu dzięki finansowemu wsparciu wielu indywidualnych darczyńców z całego świata! Nie przyjmujemy dotacji od rządów, organizacji międzyrządowych ani od biznesu! Pomóż nam!