"Zlot" kłusowników w Kłajpedzie

Informacja prasowa - 2006-03-29
Rostok, Świnoujście, Kłajpeda. Greenpeace wciąż ściga kłusowników morskich. Rządy krajów unijnych wydają się nie widzieć problemu i z premedytacją łamią prawo udzielając im pomocy.

Kłajpeda

Kłajpeda

Kłajpeda

Kłajpeda

Kłajpeda

Kłajpeda

Kłajpeda

Kłajpeda

Zaledwie dwa tygodnie po akcji Greenpeace, która miała na celu ujawnienie przypłynięcia do portu w Świnoujściu statku Carmen, znajdującego się na tzw. czarnej liście UE statków podejrzanych o kłusownictwo (1), aktywiści Greenpeace z 5 krajów europejskich, w tym z Polski, przeprowadzili kolejną akcję, w litewskim porcie w Kłajpedzie. Od około tygodnia cumuje tam 12 statków kłusowniczych, pływających pod gruzińską, litewską i rosyjską banderą. Ekolodzy namalowali na burtach statków hasło "Stop Pirate Fishing" i rozwinęli transparent o tej samej treści. Greenpeace domaga się od rządu litewskiego przestrzegania prawa unijnego i odmowy jakiejkolwiek obsługi statków podejrzanych o kłusownictwo.

Wszystkie 12 statków, znajdujących się w Kłajpedzie, zostało uznanych za statki kłusownicze przez UE, Komisję Rybołówstwa Północno - Wschodniego Atlantyku i rząd Norweski. Powodem tych decyzji były nielegalne połowy, których dopuszczały się one w ostatnich latach na Atlantyku i Morzu Barentsa. Port w Kłajpedzie jest znany ze słabej kontroli zawijających tam statków, co umożliwia kłusownikom wygodne zaopatrywanie się w nim i rozładowywanie nielegalnie wyłowionych ryb.

Akcja w Kłajpedzie jest już trzecią, przeprowadzoną przez Greenpeace w ciągu ostatnich trzech tygodni. Czwartego marca tego roku, ekolodzy ujawnili obecność 4 statków kłusowniczych w niemieckim porcie Rostok. Na skutek ignorancji i opieszałości władz niemieckich, wszystkie jednostki zostały tam zaopatrzone i znajdują się obecnie w Kłajpedzie. Mimo nacisków ekologów, władze polskie także nie kwapią się do przestrzegania przepisów unijnych i wiele wskazuje na to, że statek Carmen, wyremontowany w Świnoujściu, opuści wkrótce port i dołączy do "zlotu" na Litwie.

"Polski rząd dopuścił się złamania przepisów unijnych, które jasno mówią o tym, że jednostkom, znajdującym się na liście statków prowadzących nielegalne połowy, z rozporządzenia 51/2005, nie udziela się w portach europejskich żadnych usług. Przebywającemu w Polsce statkowi kłusowniczemu Carmen pozwolono na remont w stoczni w Świnoujściu, a także na bezprawne skorzystanie z usług umożliwiających opuszczenie portu." - mówi Katarzyna Guzek, Koordynator Kampanii Morskiej Greenpeace Polska.

Carmen kłusuje od 2002 r., a w celu utrudnienia monitorowania połowów, jednostka często zmienia bandery oraz nazwy. Jeszcze w grudniu statek nazywał się Ostrovets i pod tą nazwą znalazł się na liście. Inspekcja przeprowadzona na Carmen przez Okręgowy Inspektorat Rybołówstwa Morskiego w Szczecinie na drugi dzień po akcji Greenpeace w Świnoujściu, potwierdziła, że to ciągle ta sama jednostka. Ministerstwo Rolnictwa, odpowiedzialne za rybołówstwo oraz Ministerstwo Transportu, odpowiedzialne za transport morski nie zareagowały, pomimo wiążących zobowiązań międzynarodowych, na mocy których Polska ma przeciwdziałać kłusownictwu morskiemu.

Przypisy:

[1] - Rozporządzenie Rady Komisji Europejskiej nr 51/2005 z dnia 22.12.2005