COP to skrót of Conference of Parties: Konferencji Stron -
stron, czyli sygnatariuszy Ramowej Konwencji ONZ w sprawie zmian
klimatu. Konwencja ta, przyjęta 9 maja 1992 roku w Nowym Jorku na
tzw. Szczycie Ziemi, weszła w życie dwa lata później, a do dziś
ratyfikowały ją wszystkie państwa ONZ, czyli 192 kraje. Członkowie
Konwencji spotykają się corocznie na Konferencjach Klimatycznych,
na których dyskutują cele i mechanizmy stabilizacji koncentracji
gazów cieplarniach w atmosferze, oraz kroki, jakie należy podjąć by
złagodzić prognozowane - i coraz częściej widoczne - skutki zmian
klimatycznych.
COP jest zatem najbardziej prestiżowym forum dyskusji
politycznej na temat ochrony klimatu. W tym roku podczas
konferencji COP w Poznaniu obradować będzie ponad 190 delegacji
rządowych z ministrami środowiska lub ministrami zmian klimatu na
czele. W spotkaniu wezmą także udział przedstawiciele instytucji
międzynarodowych, organizacji ekologicznych, biznesowych i
badawczych, organizacji pozarządowych oraz setki dziennikarzy z
mediów polskich i międzynarodowych. Razem do stolicy Wielkopolski
zawita zimą ponad osiem tysięcy gości.
Szczyt klimatyczny COP 14 określany jest jako najważniejsze
wydarzenie polityczne, odbywające się na terenie naszego kraju w
powojennej historii Polski (liczba 14 oznacza po prostu, że jest to
14 konferencja klimatyczna w historii). Jednak nie będzie ono
wyjątkowe jedynie ze względu na ogromną liczbę uczestników i
przygotowania logistyczne na niespotykaną dotąd
w naszym kraju skalę. Konferencja w Poznaniu poświęcona będzie
pracom nad nowym, globalnym porozumieniem dotyczącym redukcji
emisji gazów cieplarnianych i to przede wszystkim postęp w tych
negocjacjach będzie wyznacznikiem sukcesu spotkania.
Ale zacznijmy od początku…
Wspomniana już wcześniej Ramowa Konwencja ONZ jest fundamentem
współpracy międzynarodowej w dziedzinie ochrony światowego klimatu.
Ma ona jednak charakter ramowy i dlatego nie zawiera konkretnych
postanowień, nakładających na państwa określone zobowiązania
redukcji swoich emisji gazów cieplarnianych. W Konwencji
sformułowano szereg ogólnych deklaracji, a także zobowiązania
współpracy naukowej, wymiany informacji, raportowania. Potrzebny
był zatem wiążący prawnie dokument, który ustaliłby jasne cele z
zakresie redukcji emisji i doprecyzowałby postanowienia
Konwencji.
Dokumentem takim stał się Protokół z Kioto, przyjęty na COP 3 w
Japonii, ratyfikowany jednak dopiero w 2005 roku. Protokół
doprecyzował założenia Konwencji, wyznaczając konkretne cele
redukcyjne. Ustalono, że państwa powinny w latach 2008 - 2012
obniżyć średnio swoje emisje o 5 % w stosunku do 1990 roku.
Dokument ten jednak już za cztery lata traci swoją moc obwiązującą
i państwa muszą wypracować nowe międzynarodowe prawo ochrony
klimatu.
Zważywszy na to, jak wiele czasu minęło od momentu podjęcia
decyzji
o przygotowaniu tekstu Protokołu z Kioto, do chwili nabrania
przez niego mocy obowiązującej, zrozumiałym wydaje się, że prace
nad nowym porozumieniem obejmującym zobowiązania po roku 2012 muszą
być prowadzone w szybkim tempie. Podczas 13 Konferencji
Klimatycznej, która odbyła się na Bali w 2007 roku zdecydowano, że
zakończenie prac nad tekstem nowego porozumienia musi nastąpić na
Konferencji COP 15 w Kopenhadze - czyli dokładnie za rok.
Biorąc pod uwagę rozbieżne oczekiwania państw, dotychczasowe
tempo prac oraz ich olbrzymi zakres, czasu na wypracowanie
porozumienie zostało bardzo, ale to bardzo mało…
Tym sposobem dochodzimy z powrotem do tegorocznej Konferencji w
Poznaniu. Jest to ostatnie spotkanie COP przed przyszłorocznym,
zupełnie wyjątkowym szczytem klimatycznym w Danii. Sukces który
może zostać osiągnięty w Kopenhadze zależy w dużym stopniu od
wyniku rozmów Poznaniu. Jeśli na grudniowej konferencji w Polsce
prace nie zostaną przyspieszone, jeśli zabraknie politycznej woli,
mądrej inicjatywy i szczerej chęci ze strony państw członkowskich,
świat może po prostu nie zdążyć z przygotowaniem nowej umowy
dotyczącej zobowiązań w zakresie redukcji emisji.
Dlatego też Greenpeace stoi na stanowisku, że szczyt klimatyczny
w Polsce powinien zaowocować powstaniem szkicu przyszłego
porozumienia oraz wypracowaniem konkretnych wartości liczbowych
dotyczących procentowych redukcji emisji z nawiązaniem do zasady
wspólnej, lecz zróżnicowanej odpowiedzialności.
Rola Polski jako gospodarza Konferencji Kliamtycznej COP 14
Polska jako gospodarz Konferencji Klimatycznej przejmie rolę
przewodniczenia obradom, a jej przedstawiciel, którym jest
zwyczajowo Minister Środowiska, obejmie funkcję Prezydenta COP.
Rola ta ma szczególne znaczenie, gdyż zgodnie z obowiązującymi
zasadami, pełni on swoją funkcję także przez kolejnych 12 miesięcy,
w okresie pomiędzy konferencjami klimatycznymi.
Kraj goszczący konferencję cieszy się niewątpliwym prestiżem,
jednak jest także pod baczną obserwacją jej uczestników i powinien
stanowić wzór dobrych praktyk. Gospodarz konferencji powinien być
zatem szczególnie widoczny i aktywny, zachęcać jej uczestników do
konstruktywnego działania, dawać pozytywny przykład własnym
postępowaniem. Ma możliwość dysponowania rozmaitymi narzędziami -
może zwoływać nieformalne spotkania, często prezentuje streszczenia
stanowisk poszczególnych grup państw, ma prawo wyboru
przewodniczących sesji.
COP 14 jest dla Polski nie tylko szansą na reklamę naszego kraju
czy zaprezentowanie swoich możliwości organizacyjnych wydarzeń na
najwyższym szczeblu. Konferencja jest przede wszystkim okazją do
zbudowania wizerunku Polski jako państwa, które posiadając
największe w Europie złoża węgla kamiennego i mając największy
spośród państw UE udział węgla w produkcji energii, potrafi jednak
patrzeć w przyszłość perspektywicznie i podejmować słuszne,
dalekowzroczne decyzje dotyczące redukcji emisji gazów
cieplarnianych.
W tym kontekście ostatnia batalia toczona przez Polskę z
niektórymi z zapisów Pakietu Klimatyczno - Energetycznego UE,
wydaje się być zupełnie nie ma miejscu, zwłaszcza że na forum
negocjacji ONZ Unia prezentuje stanowisko wszystkich państw
wspólnoty.
Polska nadal jest w pierwszej 20-stce krajów, które emitują do
atmosfery najwięcej dwutlenku węgla na świecie i 90% energii
elektrycznej produkuje z najbrudniejszego paliwa - węgla. Rząd
wkrótce planuje przyjęcie dokumentu "Polityka Energetyczna Polski
do 2030 roku".
Nie uwzględnia on jednak wyzwań związanych ze zmianami klimatu.
Tak ważna sprawa powinna zostać potraktowana poważnie i dokument
ten powinien uwzględniać takie założenia jak:
- redukcja emisji gazów cieplarnianych o 40% do 2020 roku,
- priorytet dla rozwoju odnawialnych źródeł energii, tak aby do
2030 roku co najmniej 15% zużywanej w Polsce energii pochodziło z
tych źródeł,
- zapewnienie efektywności energetycznej i zmniejszenie
energochłonności gospodarki do średniego poziomu Unii
Europejskiej,
- odejście od energetyki atomowej, technologii niebezpiecznej i
kosztownej.
Zrównoważony i odpowiedzialny rozwój energetyczny Polski jest
możliwy, jak wykazaliśmy ostatnio w naszym raporcie "Rewolucja
energetyczna dla Polski. Scenariusz zaopatrzenia Polski w czyste
nośniki energii w perspektywie długookresowej"!
Aby nakłonić rząd do odpowiedzialnego podejścia do kwestii zmian
klimatu i polityki energetycznej podpisz teraz naszą
petycję!