Jesteś tutaj:
Aktywiści Greenpeace jako światła na niebepiecznym przejściu dla pieszych w Augustowie
Powiększ obrazPo przybyciu do miasta pasażerowie pociągu rozpoczęli marsz pod hasłem: "3 razy TAK! Tak dla obwodnicy Augustowa, Tak dla obwodnicy Suwałk, Tak dla Doliny Rospudy!". Po drodze przemarsz zatrzymał się w miejscu, gdzie nie tak dawno miał miejsce kolejny tragiczny wypadek drogowy. Właśnie tu zebranych powitał Maciej Muskat, koordynator kampanii Greenpeace Polska, jeden z organizatorów wydarzenia. Na trasie marszu, przy przejściach dla pieszych, na których brak jest sygnalizacji świetlnej, stanęli aktywiści Greenpeace, przebrani za światła drogowe.
Ekologów przywitały niechętne reakcje ze strony mieszkańców miasta. Zbulwersowane głosy Augustowian towarzyszyły uczestnikom do ronda przed Urządem Miasta, gdzie rozpoczęła się dwugodzinna debata publiczna. Każdy miał możliwość zgłoszenia się do debaty i zaprezentowania swojego stanowiska. Ekolodzy przekonywali, że istnieje rozwiązanie, które pozwoli na wybudowanie obwodnicy Augustowa oraz na ocalenie Doliny Rospudy. Mamy nadzieję, że mieszkańcy miasta nie tylko słuchali przedstawianych im argumentów, ale że je usłyszeli i przekonali się, że ekolodzy, proponując inny wariant budowy obwodnicy, są także po ich stronie.
Nieobecny podczas debaty publicznej burmistrz Leszek Cieślik zaprosił dziennikarzy i przedstawicieli organizacji na konferencję prasową. Niestety, podczas konferencji nie przedstawiono żadnych nowych informacji i argumentów, które świadczyłyby o wyższości wariantu, który zniszczy Dolinę Rospudy nad alternatywą proponowaną przez ekologów.
O godz. 17:15 rozpoczął się marsz powrotny na dworzec kolejowy w Augustowie, z którego "Pociąg dla Rospudy" odjechał do Warszawy.
Podróż „Pociągiem dla Rospudy” zorganizowali: