Jesteś tutaj:
11 aktywistów Greenpeace weszło na komin elektrowni Pątnów, należącej do ZE PAK (Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA, aby wezwać polski rząd do zmiany polityki energetycznej opartej na węglu na rzecz odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej i zaprzestał blokowania unijnego pakietu klimatycznego.
Powiększ obraz
Aktywiści Greenpeace zamierzają podporządkować się wyrokowi sądu skazującemu ich na karę grzywny za wejście na teren elektrowni.
- Bierzemy odpowiedzialność za nasze czyny i ponosimy konsekwencje prawne naszych działań. Niestety nie widzimy, aby rząd brał odpowiedzialność za swoje działania – mówi Magdalena Figura, uczestniczka protestu na kominie.
- Naszą akcją wezwaliśmy polski rząd do zmiany polityki energetycznej – przedstawienia planu odejścia od węgla, po to by Polska przestała napędzać zmiany klimatu i narażać Polaków na negatywne skutki uzależnienia od paliw kopalnych – komentuje Magdalena Zowsik, koordynująca w Greenpeace kampanię klimatyczno-energetyczną.
Ekolodzy podkreślają, że to w takich miejscach jak elektrownia Pątnów i kopalnia Konin zaczynają się zmiany klimatu, a odpowiedzialność za to ponosi rząd i jego anachroniczna polityka energetyczna. Wbrew apelom Greenpeace i głosom naukowców na całym świecie, polski rząd robi niewiele aby przeprowadzić nas z ery kopalnej do odnawialnej. Przedstawiony ostatnio projekt polityki energetycznej nadal utrzymuje dominującą pozycję węgla i marginalizuje odnawialne źródła energii. W myśl tego dokumentu nadal będą powstawać kopalnie węgla brunatnego, takie jak planowana odkrywka Tomisławice. Budowa tylko tej jednej odkrywki przyczyni się do emisji 50 milionów ton CO 2 w czasie kryzysu klimatycznego, a jednocześnie zniszczy unikalny ekosystem pobliskich terenów Natura 2000, pozbawi pracy rolników i zagrozi turystyce w regionie.
Więcej na temat akcji na kominie elektrowni Pątnów możesz przeczytać tutaj: Głos z komina w obronie klimatu