Warszawa, Polska —
Według informacji opublikowanych w dzisiejszym wydaniu "Dziennika", na rozkaz Komendanta Głównego Policji Konrada Kornatowskiego funkcjonariusze policji "mają rejestrować ekologów w policyjnych bazach danych".
Ich nazwiska znajdą się tam obok niebezpiecznych kibiców, złodziei, gwałcicieli i morderców. Pod lupą mają znaleźć się działacze i organizacje "zagrażające rządowemu programowi obwodnicy w Dolinie Rospudy".
Artykuł w "Dzienniku" przytacza również wypowiedzi znanych autorytetów nauk prawnych oraz byłego szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Marka Biernackiego, którzy jednoznacznie stwierdzają, że są to działania niezgodne z prawem.
W związku z powyższym Maciej Muskat, dyrektor Greenpeace Polska, powiedział:
„Greenpeace jest przyzwyczajony do takich metod poza Europą, ale nie przypuszczałem, że czasy rewizji i podsłuchów, które tak dobrze pamiętam z dzieciństwa, powrócą do Polski. Wydanie takiego rozkazu oznacza, że prawa obywatelskie, o które walczyło pokolenie moich rodziców, są zagrożone. W imię wartości demokratycznego państwa prawa, wzywam Pana Premiera do natychmiastowego wyciągnięcia konsekwencji wobec osób, które wydały rozkaz, który w jawny sposób narusza owe wartości. Wierzę, że w interesie Polski leży pokazanie, że jest krajem, w którym niezależne i legalnie działające organizacje nie muszą obawiać się orwellowskich metod” - powiedział Maciej Muskat.