Demonstarcja w Obronie Doliny Rospudy - Warszawa 25.02.2007
Powiększ obraz
Warszawa, Augustów, Rospuda, Polska —
"Nie boimy się ogólnokrajowego referendum, zwłaszcza wobec ogromnego poparcia, jakie dostajemy z całej Polski od początku naszego protestu. Nasze odczucia w tej sprawie są jednak bez znaczenia. Powtarzam: nie można w powszechnym głosowaniu decydować o tym, czy dopuszczalne jest łamanie polskiego i europejskiego prawa" – powiedział Maciej Muskat, dyrektor Greenpeace Polska.
Opinie w sprawie referendum i jego prawnych uwarunkowań wyraziło już wielu prawników, między innymi profesorowie Piotr Winczorek i Andrzej Zoll.
Wszyscy oni podkreślają, że jeśli budowa obwodnicy przez tereny chronione NATURA 2000 może naruszać prawo, to o jej realizacji nie może decydować referendum, ani lokalne, ani ogólnopolskie.
Chcemy też stanowczo zaprotestować przeciwko stwierdzeniom, które wygłosił premier w "Sygnałach Dnia":
Po pierwsze, premier powiedział: "może plan alternatywny być zrealizowany, tylko że to oznacza, że to będzie za 8-10 lat, czyli 5-7 lat dłużej i znacznie drożej."
Jest to nieprawda: jeśli do realizacji planu alternatywnego przez Chodorki przystąpiono by natychmiast, obwodnica może być gotowa za 6 lat. Oznacza to opóźnienie o 3 lata w stosunku do obwodnicy zatwierdzonej przez ministra Szyszko i to przy założeniu, że inwestycja zostanie zrealizowana w terminie. Z wielu powodów jesteśmy przekonani, że jej realizacja w terminie jest niemożliwa.
Po drugie, premier powiedział: "Jeżeli teraz wybierzemy propozycje ekologów, to zapomnijmy o tym, że skorzystamy ze środków unijnych i że wybudujemy do 2020 roku 7 tysięcy kilometrów autostrad".
Jest dokładnie odwrotnie: jeśli Polska zbuduje obwodnicę z naruszeniem polskiego i unijnego prawa, to nie tylko będzie zmuszona zapłacić kary, ale również może stracić część funduszy na budowę dróg.
— Ewa Jakubowska