Pod
petycją podpisało się łącznie ponad 20 tysięcy ludzi. Podczas konferencji swój podpis złożył Prezydent Wojciech Szczurek i przekazał ją na ręce Regionalnej Dyrektor Ochrony Środowiska Hanny Dzikowskiej z prośbą o przekazanie Ministrowi.
„Wierzymy, że głos tak wielu ludzi, którym na sercu leży przyszłość Bałtyku, zostanie wysłuchany i Minister Środowiska jak najszybciej podejmie kroki w celu utworzenia pierwszego w Polsce morskiego rezerwatu przyrody. Nie można zapominać, że Polska nie kończy się wraz z linią brzegową i unikalne obszary morskie zasługują na taką samą ochronę jaką na lądzie mają dziewicze lasy czy bagna”, mówi Magdalena Figura, koordynatorka kampanii morskiej w polskim Greenpeace.
Obszar morski u podnóża Kępy Redłowskiej to wyjątkowo cenna przyrodniczo część Zatoki Gdańskiej. Objęcie tych wód ochroną jest postulowane już od lat 80-tych ubiegłego wieku. Jest to jedyny w wodach okalających Trójmiasto naturalny obszar kamienistego dna urozmaiconego łąkami trawy morskiej Zostera. Występują tu chronione prawem gatunki ryb takie jak: babka czarnoplamka czy jej kuzynki babka piaskowa i babka mała. Wśród traw ukrywają się także tak unikalne gatunki jak wężynka - oryginalnych kształtów ryba, czy iglicznia – jedyny bałtycki konik morski. Można tam nawet spotkać tak rzadkie ryby jak ostropłetwiec czy pocierniec.