Skip navigation.
28.11.2007 Happening Greenpeace odsłania konflikt pomiędzy nauką a 
zyskami przemysłu biotechnologicznego

28.11.2007 Happening Greenpeace odsłania konflikt pomiędzy nauką a zyskami przemysłu biotechnologicznego

Powiększ obraz
Więcej zdjęć

Podczas oficjalnego przekazania listu Europejskiej Federacji Biotechnologii do Komisarza Dimasa, kilkudziesięciu przedstawicieli lobbystycznej organizacji EuropaGMO głośno dziękowało 28 listopada przed głównym budynkiem Komisji Europejskiej w Brukseli tym komisarzom, którzy wspierając wprowadzanie GMO (genetycznie modyfikowanych organizmów) na pola i półki Europy zwiększają zyski koncernów biotechnologicznych.

Sama organizacja EuropaGMO okazała się być parodią organizacji lobbystycznych, które wywierają presję na polityków w celu doprowadzenia do wydania zezwoleń na uprawę i handel roślinami modyfikowanymi genetycznie w Europie. Całe wydarzenie zorganizowała ekologiczna organizacja Greenpeace, której aktywiści „domagali się” zwolnienia Komisarza ds. Środowiska, Stavrosa Dimasa, który niedawno w bezprecedensowy sposób zablokował wydanie pozwolenia na uprawę w Europie dwóch odmian kukurydzy genetycznie modyfikowanej. Ekolodzy przebrani za lobbystów w liście do przewodniczącego Barroso oraz innych Komisarzy „podziękowali” za ignorowanie ostatnich doniesień naukowych oraz opinii publicznej.

"Za naszą parodią kryje się poważne wezwanie do większej przejrzystości przy wszystkich kwestiach dotyczących GMO. Protestujemy przeciwko nadmiernym wpływom korporacji agrochemicznych w niektórych z dyrektoriatów Komisji Europejskiej. Brukselska grupa lobbystów – EuropaBio, która reprezentuje interesy tych firm, chwali się nawet, że ma doskonałe kontakty z Komisją Europejską. My uważamy, że Komisja powinna przede wszystkim kierować się interesem publicznym", mówi Marco Contiero z brukselskiego biura Greenpeace.

Swoim protestem ekolodzy chcą przypomnieć, że w najbliższych dniach odbędzie się głosowanie całej Komisji Europejskiej nad decyzją Stavrosa Dimasa, który odmawia wydania zgody na dopuszczenia do uprawy i handlu dwóch odmian kukurydzy modyfikowanej genetycznie o symbolach Bt11 i 1507, które zostały stworzone przez koncerny agrochemiczne Syngenta oraz Pioneer/Dow. Badania naukowe, na które powołał się komisarz Dimas, wskazują, że są one toksyczne dla niektórych gatunków motyli i mogą stanowić zagrożenie dla innych owadów oraz gleby.

Inne badania wykazały, że toksyny produkowane przez rośliny modyfikowane genetycznie mogą wywoływać wiele całkowicie nieoczekiwanych efektów. Z niewiadomych powodów modyfikowana kukurydza okazała się być bardziej podatna na atak mszyc, a odpadki z jej uprawy mogą negatywnie wpływać na organizmy żyjące w strumieniach i rzekach. Te odkrycia jasno pokazują, że autoryzacja uprawy roślin, o którą zabiegają producenci GMO, pociągnie za sobą znaczne szkody dla środowiska. Wpływ GMO na zdrowie ludzi zdaniem wielu naukowców jest badany w nieodpowiedni sposób.

Obecne prawo Unii Europejskiej wymaga od Komisji Europejskiej stosowania tzw. zasady przezorności, czyli wzięcia pod uwagę wszystkich aspektów związanych z GMO, przed dopuszczeniem ich na europejski rynek. Opinie naukowców i kwestie społeczne są tu bardzo istotnymi czynnikami.

Badania opinii publicznej stale pokazują, że większość Europejczyków sprzeciwia się wprowadzaniu GMO do łańcucha pokarmowego i środowiska. Większość Państw Członkowskich Unii wielokrotnie wyrażało swoją opozycję wobec autoryzacji nowych GMO. Pomimo tego Komisja Europejska, pod naciskiem rządu USA, stale dopuszcza na europejski rynek nowe odmiany zmutowanych roślin.

Polska przedstawiła w roku 2007 projekt ustawy o GMO, która została zakwestionowana przez Komisję Europejską. Wynik obecnej kontrowersji na szczeblu Unii Europejskiej będzie miał znaczący wpływ na to, czy cel ‘Polski wolnej od GMO’, zadeklarowany jeszcze przez poprzedni rząd, zostanie faktycznie wprowadzony w życie.