Skip navigation.
Mięso wielorybie które zdobył Greenpeace w Japonii podczas dochodzenia 
w sprawie kradzieży mięsa na dużą skalę. Do kradzieży dochodziło w 
ramach finansowanego przez japoński rząd program połowu wielorybów do 
celów naukowych.

Mięso wielorybie które zdobył Greenpeace w Japonii podczas dochodzenia w sprawie kradzieży mięsa na dużą skalę. Do kradzieży dochodziło w ramach finansowanego przez japoński rząd program połowu wielorybów do celów naukowych.

Powiększ obraz
Więcej zdjęć

Tokio, Japonia — Ukyte kamery, informatorzy, śledzenie ciężarówek – scenariusz jak z hollywoodzkiego filmu stał się codzienną rzeczywistością dla aktywistów Greenpeace Japonia. Ostatnie cztery miesiące spędzili oni na odkrywaniu tajemnic korupcyjnej afery w samym środku wspieranego przez rząd Japonii „naukowego” programu połowów wielorybów.

Dnia 15 maja ujawniliśmy opinii publicznej karton wypełniony najlepszymi kawałkami mięsa wielorybiego, przemyconego przez załogę japońskiego statku wielorybniczego, Nisshin Maru. Celem był nielegalny handel i osobisty zarobek. Karton, wraz z nagraniem na taśmę wideo i innymi dowodami wskazuje na to, że malwersacje dokonywane na handlu mięsem wielorybim prowadzone były przez dziesięciolecia, tuż pod nosem urzędników odpowiedzialnych za program połowów wielorybów.

Aktywiści Greenpeace dostarczyli dowody, łącznie z mięsem wielorybów, do biura prokuratury w Tokio, wzywając jednocześnie do pełnego publicznego dochodzenia korupcji wewnątrz programu połowów wielorybów. Wzywamy również do zakończenia finansowania programu połowu wielorybów (którego wartość wynosi obecnie 4,7 milinonów dolarów amerykańskich, pochodzących z kieszeni japońskich podatników) oraz do odebrania licencji na połów wielorybów firmie Kyodo Senpaku. 

Wiele lat kradzieży "materiałów naukowych"?  

Tajne czteromiesięczne dochodzenie przeprowadzone przez Greenpeace odkrywa niektóre z przerażających sekretów przemysłu wielorybniczego – łącznie z malwersacjami dokonywanymi na handlu mięsem wielorybim, poprzez projekt opłacany z pieniędzy japońskich podatników. Dowody zebrane przez nas ujawniają systematyczny proceder przestępczy na ogromną skalę.

Na pokładzie wielorybniczego statku Nisshin Maru dokonywano kradzieży mięsa pochodzącego z polowań na Oceanie Południowym. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć że ten proceder prowadzony był przez wiele lat.

Jeden z informatorów powiązanych z Kyodo Senpaku z którymi rozmawiał Greenpeace, powiedział, że urzędnicy z ICR (Institute of Cetacean Research – Instytutu Badań nad Cetaceanami) – agencji, która prowadzi tak zwane „badania naukowe” na pokładzie Nisshin Maru – są prawdopodobnie w pełni świadomi tego procederu.

Na podstawie informacji dostarczonych przez byłych i obecnych pracowników Kyodo Senpaku, aktywiści Greenpeace udokumentowali załadunek przemyconego mięsa wielorybów do specjalnej ciężarówki. Wszystko to dobywało się w obecności urzędników i członków załogi. Następnie Greenpeace śledził dalszą drogę ładunku ze statku do składu w Tokio.

Bagaż osobisty - kradzionym mięsem wieloryba?  

W czasie prowadzonego przez nas dochodzenia, zdobyliśmy dowód w postaci kartonu kradzionego mięsa wielorybiego.

Karton zawierał 23,5 kilograma mięsa. Znane w Japonii pod nazwą „Unesu”, mięso konserwowane jest solą, a nie przy pomocy oficjalnej metody zamrażania. 

Karton zdobyty przez Greenpeace był jednym z 4, które  jako „bagaż osobisty”, zostały wysłane firmą kurierską na domowy adres pracownika firmy Kyodo Senpaku, który był członkiem załogi Nisshin Maru w sezonie połowowym 2007/2008. Wartość jednego kartonu szacuje się na kwotę pomiędzy 100 000 jenów (1000 dolarów amerykańskich) i 300 000 (3000 dolarów amerykańskich). 

Dalsze dochodzenie pozwoliło ustalić, że ponad 23 członków załogi wysłało przynajmniej 93 przesyłki z „bagażem osobistym” na przynajmniej 30 prywatnych adresów. 

Aby ustalić ostateczne przeznaczenie tego mięsa, aktywiści odwiedzali puby i restauracje w wielu różnych miejscowościach Japonii, gdzie zamawiali „specjalne mięso” i filmowali odpowiedzi przy użyciu ukrytej kamery. Handlowcy i restauratorzy potwierdzali, że spodziewają się dostawy mięsa wielorybiego z tegorocznego polowania w krótki czasie, pomimo tego, że Japońska Agencja Rybołówstwa i ICR nie ogłosiły oficjalnej sprzedaży mięsa wielorybiego przed czerwcem 2008 roku.

Kradzież mięsa to nie jedyne nadużycie...

Popierany przez rząd japoński program „połowu wielorybów do celów naukowych”, który ma miejsce na wodach międzynarodowego Rezerwatu Waleni na Oceanie Południowym, dostarcza ciągłych kontrowersji, odkrywane są skandale i kłamstwa. Odkryty przez nas proceder stawia pod znakiem zapytania to, kto tak naprawdę czerpie zyski z tego programu, który nie dostarcza wartościowych odkryć naukowych, ani nie jest handlowo zrównoważony.

Oczywiście najbardziej szokujący jest skandal dotyczący kradzionego mięsa. Nie jest to jednak jedyne odkrycie naszego dochodzenia. Od naszych informatorów uzyskaliśmy także inne informacje, które wymagają dalszego dochodzenia. Dotyczą one:

  • wyrzucania za burtę ton wielorybiego mięsa dziennie z powodu braku możliwości przetwarzania, wynikającego ze zwiększonych kwot połowowych,
  • wycinania zmian nowotworowych i innych guzów ze zwłok wielorybów, których mięso jest następnie udostępniane w sprzedaży publicznej,
  • taktyk połowowych zapewniających maksymalny połów, nie zaś „przypadkowe” dobieranie osobników, którego wymaga zezwolenie na połów do celów naukowych,
  • dramatyczne warunki pracy członków załogi wynikające z konieczności dostosowania trybu pracy do zwiększonych kwot połowowych.


Pobierz pełny raport (język angielski)

Obejrzyj nasz materiał filmowy: