Skip navigation.
Aktywiści Greenpeace pobierają próbki importowanej śruty sojowej 
podczas blokady statku "Rusich-1". Trzech aktywistów przykuło się do 
wejścia do ładowni, aby powstrzymać wyładunek genetycznie 
modyfikowanej soi.Rosyjski statek przewozi 5000 ton soi GMO z 
Amnsterdamu do St-Petersburga. Greenpeace Rosja domaga się całkowitego 
powstrzymania importu modyfikowanych genetycznie roślin.

Aktywiści Greenpeace pobierają próbki importowanej śruty sojowej podczas blokady statku "Rusich-1". Trzech aktywistów przykuło się do wejścia do ładowni, aby powstrzymać wyładunek genetycznie modyfikowanej soi.Rosyjski statek przewozi 5000 ton soi GMO z Amnsterdamu do St-Petersburga. Greenpeace Rosja domaga się całkowitego powstrzymania importu modyfikowanych genetycznie roślin.

Powiększ obraz
Więcej zdjęć

Federacja rosyjska — Najwięksi rosyjscy importerzy nie będą handlować soją modyfikową genetycznie.

Trzy tygodnie trwała intensywna kampania, prowadzona na Bałtyku, wymierzona w import artykułów spożywczych i pasz GMO do Rosji. W rezultacie Greenpeace otrzymał oświadczenie od dwóch głównych rosyjskich importerów soi o przyjęciu polityki handlu opartego o produkty wolne od GMO.

Jako pierwsza deklarację tę złożyła firma Sodruzhestvo, największy rosyjski importer. Jej budowana właśnie fabryka w Kaliningradzie stanie się "strefą wolną od GMO". W jej ślady poszedł także wiodący, bo posiadający 7% udziałów w rynku, rosyjski producent pasz Rybflotprom, którego właścicielem w 80% jest francuska spółka Provimi.

Obie firmy już wkrótce rozpoczną import tradycyjnej soi z Brazylii. Oznacza to, że przestaną kupować modyfikowaną genetycznie odmianę tej rośliny z Argentyny i Stanów Zjednoczonych.

Oświadczenia złożono podczas konferencji prasowej na pokładzie statku Greenpeace, Arctic Sunrise, który obecnie przebywa w Kaliningradzie. Stanowisko o rozpoczęciu korzystania z produktów czystych genetycznie, związane jest z akcją Patrolu Bezpieczeństwa Biologicznego Greenpeace, który zablokował statek ze zmutowaną soją, aby zwrócić uwagę na budzący wiele kontrowersji import genetycznie modyfikowanych produktów do Rosji. Na otwartym morzu aktywiści Greenpeace przedostali się na pokład statku przewożącego transgeniczną soję i pobrali jej próbki do przebadania. W samym już Petersburgu zawiesili na nim transparent z napisem: "GMO – wracaj do domu" oraz uniemożliwili rozładunek towaru.

Geert Ritsema, międzynarodowy koordynator Greenpeace ds. kampanii przeciw GMO z radością przyjął deklaracje obu firm, określając je mianem "znaczącej zmiany na rynku światowym w kierunku handlu wolnego od GMO". Zaznaczył także, że "jest to dobra wiadomość dla środowiska naturalnego oraz rosyjskich konsumentów, którzy w przytłaczającej większości (80%), wyrażają stanowczy sprzeciw wobec stosowania genetycznie modyfikowanych składników w pożywieniu". "To także kolejny cios, zadany światowemu przemysłowi genetycznemu – w szczególności firmie Monsanto – największemu na świecie sprzedawcy genetycznie modyfikowanych nasion." – dodał.

Maciej Muskat, koordynator kampanii przeciw GMO w Polsce powiedział: "Deklaracje największych rosyjskich firm, importujących soję, odsłaniają fałsz twierdzenia polskich wytwórców pasz, że produkcja pasz wolnych od GMO jest niemożliwa."

Decyzja podjęta przez Sodruzhestvo i Rybflotprom, będzie miała poważny wpływ na kraje eksportujące soję: Stany Zjednoczone, Argentynę i Brazylię, zwracając popyt na ten towar w stronę państw takich jak Brazylia, gdzie produkuje się w przeważającym stopniu soję wolną od modyfikacji genetycznych. W pisemnym oświadczeniu S.L. Kandybovich, dyrektor Sodruzhestvo zapewnił, że w przyszłości jego firma będzie głównie importować soję z Brazylii. "Uważamy, że Brazylia jest jedynym krajem, w którym uprawia się tradycyjną soję spełniającą nasze wymagania." - stwierdził.

Sodruzhestvo buduje obecnie nowy zakład przemysłowy w Kaliningradzie, który ma się zajmować przetwarzaniem nasion roślin oleistych. Przewiduje się, że nowa fabryka będzie w stanie wyprodukować około 1,5 miliona ton wyrobów sojowych rocznie. Nowy zakład zajmie się również przetwórstwem kukurydzy i rzepaku. Decyzja Sodruzhestva oznaczać będzie także promocję czystych, niemodyfikowanych genetycznie odmian tych roślin.

Greenpeace jest przeciwny stosowaniu genetycznie modyfikowanej soi, jak również innych modyfikowanych roślin z przeznaczeniem na żywność i pasze. Niosą one nieprzewidywalne ryzyko dla zdrowia ludzi i zwierząt. Genetycznie modyfikowana soja wywiera także niekorzystny wpływ na środowisko naturalne państw, takich jak USA czy Argentyna, ponieważ używane przy jej uprawie, zwiększone dawki herbicydów prowadzą do zanikania obszarów leśnych i zmniejszania się pokładów cennej warstwy uprawnej.

Podpisz petycję w sprawie GMO!

Wesprzyj nas!