Skip navigation.
Planeta w gorączce.

Planeta w gorączce.

Powiększ obraz

Bruksela, Belgia — Kraje rozwijające się otrzymają pomoc na walkę ze skutkami klimatu.... jednak wciąż nie wiadomo jakie kwoty na ten cel przeznaczy Unia Europejska. Oto wynik zakończonego w piątek szczytu UE w Brukseli.

Uważamy, że brak zapisu o wysokości zobowiązań finansowych, może poważnie utrudnić osiągnięcie porozumienia klimatycznego, które musi zostać zawarte już w grudniu na konferencji COP15 w Kopenhadze. „Bez konkretnych zobowiązań finansowych, negocjacje na temat przyszłego porozumienia klimatycznego nie rozpoczną się. Unia musi jak najszybciej przedstawić konkretne kwoty, gdyż do konferencji w Kopenhadze zostało już bardzo mało czasu” mówi Julia Michalak, koordynator kampanii klimatyczno – energetycznej Greenpeace.

Fundusze dla krajów rozwijających się będą przeznaczane na inwestycje w czyste technologie energetyczne, ochronę lasów i adaptację do nieuchronnych już skutków zmian klimatu. Domagamy się, by państwa uprzemysłowione corocznie przeznaczały na te cele 110 mld € do 2020 roku i wzywamy europejskich przywódców by jak najszybciej zadeklarowali udział UE w tej kwocie w wysokości ok. 35 mld € rocznie. Według naszej kalkulacji, która opiera się na wysokości PKB na osobę i wielkości emisji od roku 1990, Polska powinna do wspólnego funduszu wpłacać 1,5 mld euro rocznie.

Bez wsparcia ze strony państw uprzemysłowionych kraje rozwijające się nie będą w stanie obniżyć emisji, a bez ich udziału nawet najbardziej ambitne plany redukcji CO2 w Europie nie wystarczą by powstrzymać zmiany klimatu. Finansowe wsparcie to wzięcie na siebie historycznej odpowiedzialności za obecny kryzys klimatyczny ale także inwestycja w bezpieczną przyszłość, gdyż zmiany klimatu będą odczuwalne w każdym zakątku globu.

„Klimatyczne domino - prędzej czy później dotknie nas wszystkich. Pierwsi uchodźcy z zatapianych wysp południowego Pacyfiku już wystąpili o schronienie w Indiach i w Australii. Tymczasem Niemcy wydają 600 mln € na budowę zapory chroniącej Hamburg przez podnoszącym się poziomem morza. Koszty braku działań w walce ze zmianami klimatu będą jednak znacznie wyższe, niż te które świat ponosi dziś” – dodaje Michalak.

Zielone inwestycje są najlepszą receptą na kryzys – gospodarczy i klimatyczny. „Dotychczasowy system ekonomiczny zawalił się jak domek z kart, a Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) prognozuje, że do 2030 roku cena za baryłkę ropy osiągnie 230 $ - to chyba jasny sygnał, że konieczne jest stworzenie nowego modelu gospodarczego, który będzie uwzględniał współczesne wyzwania społeczne i ekologiczne. Potrzebujemy Green New Deal, aby uchronić świat przed katastrofą gospodarczą i klimatyczną” - dodaje Michalak.

Stanowisko i dokładne wyliczenia można pobrać tutaj.