Skip navigation.
Aktywiści Greenpeace wraz z rolnikami stworzyli olbrzymie kręgi w 
zbożu na polach kukurydzy na trzech kontynentach, żeby zasygnalizować 
początek światowej kampanii na rzecz ochrony kukurydzy przed skażeniem 
przez genetycznie modyfikowane odmiany.

Aktywiści Greenpeace wraz z rolnikami stworzyli olbrzymie kręgi w zbożu na polach kukurydzy na trzech kontynentach, żeby zasygnalizować początek światowej kampanii na rzecz ochrony kukurydzy przed skażeniem przez genetycznie modyfikowane odmiany.

Powiększ obraz

Amsterdam — Opublikowany 18 stycznia raport Greenpeace: "Rok 2006 - rokiem globalnego sprzeciwu konsumentów, rolników i rządów wobec GMO" (1) przedstawia dane, które pokazują stale rosnącą niechęć rolników, konsumentów i rządów wobec inżynierii genetycznej. Dokument ten ukazał się kilka godzin przed zapowiedzianą publikacją corocznego raportu międzynarodowej organizacji zajmującej się promocją biotechnologii w rolnictwie: ISAAA (International Service for the Acquisition of Agri-biotech Applications) zrzeszającej grono doradców i wspieranej przez przemysł agrochemiczny.

Istnieją niezaprzeczalne dowody na to, że dla rządów, rolników i konsumentów z całego świata GMO to niepewna, nierealistyczna i niebezpieczna technologia. - powiedział Maciej Muskat, koordynator kampanii Greenpeace Polska - Reakcje rynków na niedawny skandal, wywołany zanieczyszczeniem ryżu odmianami transgenicznymi mówią same za siebie. Niektóre kraje całkowicie odrzucają GMO. Na przykład uprawy modyfikowanej genetycznie soi w Rumunii z 85 tys. hektarów jeszcze w tym roku zostaną zredukowane do zera.

Najbardziej znaczącym przejawem sprzeciwu wobec GMO była gwałtowna i szeroka reakcja całego świata na skażenie ryżu zmutowaną odmianą LL601 firmy Bayer, w wyniku, której farmerzy amerykańscy oraz światowi dystrybutorzy i przetwórcy ryżu ponieśli ogromne straty.

Unia Europejska zaostrzyła system zabezpieczeń żywności przed zanieczyszczeniem nielegalnym GMO. Wiele firm sektora ryżowego, w tym największy światowy przetwórca ryżu firma Ebro Puleva ogłosiło politykę handlu ‘wolnego od GMO’. Chiny raz jeszcze odrzuciły wniosek o pozwolenie na kultywację transgenicznego ryżu, co było kolejnym ciosem dla zwolenników biotechnologii, którzy często przedstawiają ten kraj jako modelowy przykład państwa wdrażającego GMO.

Sektor agrochemiczny napotyka stały opór ze strony Europejczyków. Już 172 regiony Unii Europejskiej ogłosiło się jako ‘wolne od GMO’, a 4500 przedstawicieli władz lokalnych potwierdziło decyzję zaprzestania obrotu produktami transgenicznymi. Uprawa jednej lub więcej odmian roślin modyfikowanych genetycznie jest obecnie zakazana w siedmiu krajach Wspólnoty. Pod koniec roku 2006 odbyło się głosowanie, podczas którego europejscy ministrowie środowiska wymaganą większością głosów podtrzymali zakaz upraw kukurydzy GMO firmy Monsanto w Austrii.

Także obecny rząd Polski podziela obawy innych krajów związane z GMO. 17 maja 2006 r. prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę zakazującą wysiewu zmutowanych roślin, a 2 sierpnia 2006 - ustawę o paszach, zakazujacą wytwarzania, wprowadzania do obrotu i stosowania w żywieniu zwierząt pasz genetycznie zmodyfikowanych oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego. Zakaz stosowania GMO w paszach wprowadzono z 2-letnim vacatio legis.

"ISAAA dokłada wszelkich starań, żeby nagłośnić stale rosnącą ilość światowych upraw GMO na świecie. Jednak reakcja wielu krajów na skandal wywołany skażeniem ryżu przez firmę Bayer, jak i ich stały opór wobec wszelkich innych odmian GMO: pszenicy, bakłażana, czy kukurydzy w niezaprzeczalny sposób pokazują, że przemysł biotechnologiczny nie jest w stanie przełamać niechęci i dezaprobaty rządów, rolników i konsumentów" - podsumowuje Muskat.

Przypisy:
(1)    Raport w polskiej wersji do pobrania tutaj:
http://www.greenpeace.org/raw/content/poland/press-centre/
copy-of-dokumenty-i-raporty/uprawa-gmo-na-swiecie.pdf