Zasada działania dragów przypomina trałowanie denne. Narzędzie połowowe zbudowane jest z chropowatej, trójkątnej stalowej ramy i pręta z przyczepionymi stalowymi zębami. Za nimi znajduje się mata z połączonych stalowych oczek, która uformowana jest za pomocą pokrywającej ją ciężkiej sieci w kształt torby. Małże są wyczesywane z piasku lub żwiru i zgarniane do torby. Jednocześnie, za pomocą belki, ciągnie się kilka sieci. Większe łodzie spuszczają belki z sieciami po obu stronach statku.
Poławiane gatunki:
Skorupiaki, małże.
Problemy:
Połowy z wykorzystaniem dragów niszczą całe ekosystemy morskie i charakteryzują się ogromnym marnotrawstwem – dno morskie jest zorane i wiele organizmów znajdujących się na drodze sieci zostaje do niej wgarniętych lub przez nią zmiażdżonych. Rozmiar zniszczeń nie jest taki sam w przypadku wszystkich połowów, zależy między innymi od szybkości kutra rybackiego, charakterystyki występujących gatunków i siedlisk. Nawet siedliska przydenne o małej wrażliwości nie mogą regenerować się na bieżąco, jeśli ryby z tych siedlisk są regularnie odławiane, ze znacznym poziomem przyłowu. Stworzenia, które są za małe lub nie należą do pożądanego gatunku, martwe lub umierające trafiają z powrotem do morza. Podczas łowienia tą metodą zazwyczaj wyrzuca się 30% połowu.
Najczęściej nie ma odgórnych ograniczeń dotyczących obszarów, na których można prowadzić tego typu połowy. Nie ma również rezerwatów morskich, które umożliwiałyby regenerację gatunków i naukowe określenie różnicy pomiędzy terenami wykorzystywanymi do połowu a nieeksploatowanymi.