Rospuda wciąż nie jest bezpieczna

Informacja prasowa - 24 lipca, 2006
Prawie dwa tygodnie temu minister środowiska ogłosił decyzję, dającą zielone światło dla budowy obwodnicy Augustowa przez najszerszą część doliny Rospudy. W odpowiedzi uruchomiliśmy akcję wysyłania apelu o zatrzymanie tej absurdalnej inwestycji do prezydenta i premiera RP.

Dolina Rospudy

Gazeta Wyborcza uruchomiła własną akcję zbierania podpisów ludzi, którzy nie chcą pozwolić na zniszczenie doliny. W tym czasie główne media, w końcu zaczęły mówić o tym, co jest sednem sprawy Rospudy i drogi Via Baltica: że mamy do czynienia z niepotrzebnym niszczeniem wyjątkowego kawałka polskiej przyrody, działaniem przeciwko europejskiemu prawu ochrony środowiska, ale przede wszystkim zdrowemu rozsądkowi.

Wici nt. Rospudy rozeszły się po kraju, a mnóstwo osób zgłasza się do nas i do GW, oferując swoją pomoc w przypadku, gdyby błędne decyzje zostały podtrzymane i trzeba byłoby bronić Rospudy na miejscu.

W odpowiedzi na protest, 26 lipca, w TVN 24 prezydent Lech Kaczyński powiedział:

W przypadku obwodnicy Augustowa należałoby dokonać małego uskoku, który ominąłby teren Rospudy, bo jest on wyjątkowy. Zmiana trasy pociągnie dodatkowe koszty i to niemałe, ale byłbym za obroną przyrody. W tym przypadku ekolodzy działają rozsądnie.

Pomimo protestów, GDDKiA (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Austostrad) w Białymstoku ogłosiła przetarg na wykonanie obwodnicy Augustowa wg planowanego wariantu. To nic, że nie ma jeszcze wymaganych decyzji (o uwarunkowaniach środowiskowych i pozwolenia na budowę), to nic, że być może takie działanie jest sprzeczne z prawem. GDDKiA zabrnęła w ślepą uliczkę lata temu i zamiast zatrzymać się, przyśpiesza.

Okazało się także, że prezydent Suwałk również popiera taki wariant, który omija bagna Rospudy i daje szansę na połączenie obwodnicy Augustowa z obwodnicą Suwałk: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3514731.html

To bardzo dobrze, że prezydent uważa nas i inne organizacje ekologiczne, za rozsądnych, to jeszcze lepiej, że wiele autorytetów popiera działania przeciwko zniszczeniu Doliny Rospudy, ale dopóki nie otrzymamy czarno na białym decyzji, że obwodnica ominie najszerszą część Rospudy, działamy dalej.