Znany ze swoich gejzerów, wulkanów i wyjątkowej przyrody, półwysep Kamczatka na dalekim wschodzie Rosji, stał się miejscem masowego wymierania organizmów zamieszkujących dno morza.

W połowie września tamtejsze wody morskie zmieniły kolor i nabrały nieprzyjemnego zapachu. Ludzie zgłaszali negatywne skutki zdrowotne, a na wielu plażach pojawiły się wyrzucone na brzeg martwe zwierzęta.

Lokalni mieszkańcy, zwłaszcza surferzy, pierwsi zaczęli publikować w mediach społecznościowych informacje na temat katastrofy ekologicznej. Donosili, że po pływaniu i kontakcie z wodą odczuwali ból gardła, oczu, swędziała ich skóra. Niektórzy zgłaszali też nudności i wymioty. Rosyjskie biuro Greenpeace wysłuchało ich historii i utworzyło zespół śledczy. 

Jak wygląda sytuacja na Kamczatce, gdzie nasze koleżanki i koledzy z rosyjskiego biura Greenpeace ciągle działają na…

Posted by Greenpeace Polska on Tuesday, October 20, 2020

Unikatowa przyroda Kamczatki zagrożona

Według lokalnych naukowców, zginęło tam nawet 95% organizmów zamieszkujących dno morza. Pełna skala i przyczyna katastrofy pozostają nieznane, ale już teraz wiemy, że dotknięta została ogromna część terenu przybrzeżnego, otaczającego Wulkany Kamczatki – obiekt światowego dziedzictwa UNESCO. Wyniki analiz wykonanych przez rosyjskie władze i rosyjskie biuro Greenpeace, nie dały na razie jednoznacznej odpowiedzi, co mogło być przyczyną tragedii. Masowa śmierć zwierząt mogła być spowodowana zarówno naturalnymi procesami, jak i działalnością człowieka. 

Zespół rosyjskiego Greenpeace pojawił się na Kamczatce 4 października. Eksperci pobrali próbki morskiej wody, gleby i martwych zwierząt znalezionych na miejskiej plaży w Pietropawłowsku Kamczackim i wysłali je do Moskwy do analizy. Greenpeace, wspólnie z naukowcami z Kronockiego Rezerwatu Biosfery, z pokładu statku badają także południową część Półwyspu Kamczackiego. Na pokładzie są nurkowie, którzy sprawdzą dno oceaniczne od północy, aż po południowy skraj Kamczatki. W użyciu są też podwodne roboty, wyposażone w wysokiej rozdzielczości kamery. Wykonane fotografie i pobrane próbki mogą pomóc ujawnić pełną skalę katastrofy i być może pomogą wykryć jej przyczyny. 

Śledztwo i potrzeba transparentności

Ponieważ powód wymierania jest dotychczas nieznany, Greenpeace Rosja domaga się niezależnego, transparentnego dochodzenia w tej sprawie. Tymczasem zespoły rosyjskiego Greenpeace na Kamczatce, w Moskwie i w Petersburgu, konsultują się z szeregiem naukowców, aby spróbować zrozumieć, co tak naprawdę mogło się wydarzyć. Wstępne analizy zdjęć satelitarnych z września wskazują, że gleba wokół rzek, które wpływają do oceanu, mogła ulec erozji. Jak długo nie poznamy powodu katastrofy, do rozważenia pozostaje wiele hipotez. Od rozwoju toksycznego fitoplanktonu, przez aktywność sejsmiczną lub wulkaniczną, po działalność człowieka – na przykład toksyczne odpady, wyciek paliwa, wypadek tankowca czy aktywność wojskową. Poszukiwania przyczyn trwają. 

Rosja potrzebuje zielonej, sprawiedliwej transformacji

Dochodzenie w sprawie katastrofy ekologicznej na Kamczatce pokazało, że region ten zmaga się z ogromną ilością nierozwiązanych problemów ekologicznych. Składowiska niebezpiecznych odpadów, wysypiska. Jeśli nie teraz, to w najbliższej przyszłości mogą one spowodować nowe problemy. Niebezpieczne składowiska na Kamczatce i w całej Rosji powinny zostać zmapowane, sprawdzone i zrekultywowane. 

Cokolwiek spowodowało katastrofę na Kamczatce, jedno pozostaje pewne: aby chronić ludzi i środowisko przed katastrofami ekologicznymi, Rosja musi odejść od ekonomicznego modelu opartego na wydobyciu i eksploatacji. Skutki zanieczyszczeń wymykają się spod kontroli. Wcześniej tego roku, w rosyjskiej części Arktyki, byliśmy świadkami jednej z najgorszych katastrof środowiskowych w historii tego kraju. Zakład zarządzany przez firmę Nornickel, którego fabryki zlokalizowane w tej okolicy sprawiły, że miasto Norylsk stało się jednym z najbardziej zanieczyszczonych miejsc na świecie, spowodował wyciek tysięcy ton oleju napędowego, które skaziły glebę i wody Tajmyru. Jedna z rzek, Ambarnaja, zmieniła barwę na czerwoną. Tak jak bywa w wielu podobnych sytuacjach, najbardziej dotkliwie odczuła tę katastrofę ludność rdzenna i mniejszości etniczne.

Nawet jeżeli przyczyny wymierania na Kamczatce są naturalne, katastrofy ekologiczne, takie jak ta, która zdarzyła się w Norylsku i w innych miejscach rosyjskiej części Arktyki, przypominają o potrzebie zielonej i sprawiedliwej transformacji. Rosja musi odejść od zanieczyszczającego przemysłu, który zagraża ludziom i planecie i zwrócić się w stronę energii odnawialnej i tworzenia miejsc pracy, które pomogą lokalnej ludności, dadzą zatrudnienie pracownikom obecnego “brudnego” przemysłu i pomogą chronić środowisko. Rządowe regulacje muszą to wspierać.

Działaj!