Zamknij okienko

Warunkowa zgoda Komisji Europejskiej na polski rynek mocy - mechanizm niepewny, ale kosztowny

Informacja prasowa - 7 lutego, 2018
Komisja Europejska zaakceptowała polską ustawę o rynku mocy, ale warunkowo. Oznacza to, że w Polsce zacznie obowiązywać nowy rodzaj dotacji do energetyki węglowej - ale na jak długo? Tego nie wiadomo, ponieważ mechanizm rynku mocy musi być zgodny ze zmienianym właśnie ustawodawstwem unijnym.

W komunikacie Komisji Europejskiej możemy przeczytać, że opracowany przez Komisję pakiet „Czysta energia dla wszystkich Europejczyków” z listopada 2016 r., który ma kluczowe znaczenie w kontekście wywiązania się przez UE ze zobowiązań wynikających z porozumienia klimatycznego z Paryża, jest obecnie omawiany przez współprawodawców europejskich. W pakiecie tym przewidziano nową strukturę rynku, która ma stworzyć właściwe zachęty inwestycyjne i umożliwić dalszy rozwój technologii odnawialnych źródeł energii w sektorze energii elektrycznej. Po przyjęciu pakietu państwa członkowskie będą musiały dostosować wszystkie istniejące środki pomocy państwa do przyszłego prawodawstwa.

Czy i jak będzie trzeba dalej modyfikować polski rynek mocy będzie wiadomo po zakończeniu negocjacji dotyczących pakietu Czysta energia dla wszystkich Europejczyków. Mogą one znacząco zmienić zasady dotyczące funkcjonowania tzw. mechanizmów mocowych. Ostateczne ramy dla ich funkcjonowania będą uzgadniane między Radą, Parlamentem i Komisją Europejską. Jednym z głównych punktów spornych jest wprowadzenie kryterium emisyjności 550 g CO2/kWh, które ma ograniczać możliwość stosowania mechanizmów mocowych dla instalacji najbardziej szkodliwych dla środowiska, czyli tych opartych na węglu. Tak więc przyszłość rynku mocy w obecnej formie jest bardzo niepewna.

Dziś jedno jest pewne. Obecnie uchwalony w Polsce rynek mocy będzie przede wszystkim wspierał duże koncerny i utrzymanie przy życiu energetyki opartej na węglu. A nie jest pewne, czy pozwoli na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego. Może to oznaczać, że Polska dalej będzie brnąć w technologie węglowe, a innowacje związane z rozwojem odnawialnych źródeł energii, zarządzaniem i bilansowaniem energii oraz poprawą efektywności energetycznej mogą nas ominąć. Dla zwykłych obywateli oznacza to po prostu kolejne podwyżki rachunków za energię. Według pierwotnych szacunków Ministerstwa Energii, do 2027 roku mechanizm będzie kosztował co najmniej 26,9 mld zł. Najwyższe koszty poniesie sektor małych i średnich przedsiębiorstw – aż 15 mld zł. 6,9 mld zł netto wypłynie z budżetów gospodarstw domowych.