W kwietniu tego roku Greenpeace pobrał próbki wody i gleby
z okolic rury ściekowej PCC Rokita SA, odprowadzającej nieczystości
bezpośrednio do Odry. Analiza tych próbek, przeprowadzona przez
wyspecjalizowane laboratorium przy słowackim "Instytucie
Środowiska", wykazała obecność niebezpiecznych chemikaliów, takich
jak.: wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA),
polichlorowane bifenyle (PCB), ftalany (m.in. DEHP), nonylofenole,
metale ciężkie (m.in. rtęć), zarówno w wodzie, jak i w glebie.
"Badania ujawniły obecność 12 z 33 tzw. substancji
priorytetowych wyszczególnionych w Ramowej Dyrektywie Wodnej UE" -
mówi Tomasz Wodzyński, Koordynator Kampanii Greenpeace w Polsce -
"Wszystkie one zostały już wcześniej uznane przez naukowców i przez
UE za bardzo niebezpieczne, wymagające podjęcia zdecydowanych
działań: zaprzestania emisji do środowiska i produkcji".
W liście przesłanym do zarządu spółki, Greenpeace domaga się od
zakładów PCC Rokita SA natychmiastowego zaprzestania emisji
szkodliwych chemikaliów, w szczególności dietyloheksyftalanów
(DEHP) i nonylofenoli, których wysoka toksyczność, właściwości
rakotwórcze i bioakumulatywne są powszechnie znane. Ekolodzy żądają
także od zarządu firmy pisemnego zobowiązania się do rozwijania
bezpiecznych technologii produkcji i zastąpienia, zwłaszcza DEHP
i nonylofenoli, ich nieszkodliwymi odpowiednikami.
"Zakłady Rokita prezentują się publicznie jako firma przyjazna
środowisku" - mówi Wodzyński - "ale w tym samym czasie zatruwają
Odrę silnie toksycznymi substancjami, które następnie odkładają się
w środowisku i przedostają do naszych organizmów, wystawiając na
ryzyko zarówno ekosystem, jak i ludzkie zdrowie. Władze firmy
celowo wprowadzają w błąd opinię publiczną i pod płaszczykiem
troski o ekologię, zrobiły sobie z rzeki kanał ściekowy. Ta
sytuacja nie może pozostać nierozwiązana".
Obecność substancji toksycznych w Odrze jest częścią większego
problemu kontroli wykorzystywania substancji toksycznych
w przemyśle chemicznym. Implementacja zasad zawartych w Ramowej
Dyrektywie Wodnej UE, do polskiego prawa jest pozorna i pozostawia
wiele do życzenia. Część z jej zapisów zostało po prostu
przepisanych do polskich regulacji, pozostawiając jednocześnie
dotychczasowe przepisy, często całkowicie sprzeczne z duchem
dyrektywy. Zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska w sprawie
dopuszczalnych mas substancji, które mogą być odprowadzane
w ściekach przemysłowych (Dz.U. Nr 180, poz.1867), jedynie 13 z 33
substancji priorytetowych, wyszczególnionych i uznanych przez ww.
dyrektywę za "szczególnie niebezpieczne", zostało transponowanych
do polskiego prawa.
"W większości krajów UE, pełna lista 33 substancji została
implementowana. PCC Rokita SA i inne fabryki chemiczne w Polsce
cynicznie wykorzystują luki prawne. Liczą zyski, nie licząc się
przy tym z kosztami w postaci degradacji środowiska i zdrowia
ludzi. Czy Polacy są bardziej odporni na szkodliwy wpływ substancji
toksycznych, niż mieszkańcy innych krajów Unii?" - dodaje
Wodzyński.
Szczegółowe informacje i zdjęcia z akcji:
- Tomasz Wodzyński, Greenpeace Polska, Koordynator Kampanii,
tel. 500 236 210
- Jack Winiarski, Greenpace Polska, Rzecznik Prasowy, tel. 504
274 080
- Herwig Schuster, Greenpeace Central and Eastern Europe, Toxic
Campaigner,tel. +43 664 319 214
Pobież raport
Greenpeace'u na temat zakładu "Rokita" (.pdf, j.ang)